Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W urzędach spychologia, na budowie spychacze

Mimo zapewnień Ratusza, że budowa zostanie wstrzymana prace trwają w najlepsze.
W środę Stanisław Fic, zastępca prezydenta Lublina zapewniał, że budowa masztu zostanie zatrzymana. Tymczasem wstrzymane zostało jedynie wykonanie tzw. decyzji środowiskowej. Taki dokument jest niezbędny do uzyskania pozwolenia na budowę. Ale jego uchylenie nie jest równoznaczne z cofnięciem całego pozwolenia. Do tego potrzeba odrębnej decyzji, której ciągle nie ma. Kto ma ją podjąć? Ratusz odsuwa od siebie tę sprawę. - \"Właściwym do rozpatrzenia tego wniosku jest organ administracji, który wydał w sprawie decyzję w ostatniej instancji, tj. wojewoda lubelski.” - czytamy w oficjalnym komunikacie Biura Prasowego Ratusza. - Urząd Miasta nie miał żadnych podstaw do tego, żeby przekazać nam ten wniosek do rozpatrzenia - stwierdza tymczasem Małgorzata Trąbka, rzecznik prasowy wojewody. - Nasz urząd nigdy nie zajmował się merytoryczną stroną tej sprawy - dodaje. Także Urząd Wojewódzki wystąpił dziś z oficjalnym komunikatem tej sprawie, stwierdzając, że sprawą powinien zająć się magistrat. - Nie znam treści tego komunikatu, więc nie mogę się do niego odnieść - stwierdza Ewa Boguta, zastępca dyrektora Wydziału Architektury, Budownictwa i Urbanistyki w lubelskim Urzędzie Miasta. - Ale zapewniam, że nasze pismo do wojewody wcześniej konsultowaliśmy z radcami prawnymi. Zdesperowani mieszkańcy Poręby, którzy boją się, że maszt zaszkodzi ich zdrowiu próbowali dziś skontaktować się z grupą zagranicznych dziennikarzy przebywających na Lubelszczyźnie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama