Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Spokojnie, jeszcze będzie babie lato

Andrzej Doroszewski, agrometeorolog z Zakładu Agrometeorologii i Zastosowań Informatyki IUNG-PIB w Puławach
- Zdarza się, szczególnie w górach. - Kiedyś też tak było, ale dziś mamy taki dostęp do środków przekazu, że jesteśmy w stanie na bieżąco śledzić te sytuacje. Dawniej krótka notatka po paru dniach na nikim nie robiła wrażenia. Dziś \"na żywo” widzimy, jak przewracają się jachty na mazurskich jeziorach i obserwujemy potęgę wiatru wiejącego z siłą 12 st w skali Beauforta. - Było, tylko już nie pamiętamy, jak kilka lat temu wiatr wyrwał, połamał blisko 1000 drzew w parku w Puławach. - To pytanie dla konstruktorów. Trąba ma wielką siłę, robi straszne spustoszenia, ale ma ograniczony zasięg. Czy to będzie blacha, czy dachówka, to - moim zdaniem - i tak zostanie zniszczona pod jej naporem. - A kto to wie? - Uważam, że prognozowanie na dłużej niż 5 dni naprzód jest mało wiarygodne. - Nie wiem, my się opieramy na innych danych. - Nie, choć niektórzy bardzo polegają na zachowaniach fauny i flory. - Pan Mieczysław Jazurek, który od 1947 r. zapisywał zachowania ptaków, zwierząt stwierdził, że jeśli jest dużo kretowisk, to będzie ciepła zima. Jeśli ich nie ma, to znaczy, że zwierzęta chowają się w głębsze pokłady ziemi, chroniąc się przed nadchodzącymi mrozami. - Z pewnością za pomocą receptorów przyroda reaguje na najczulsze znaki, których my jeszcze nie odbieramy. - Nie, zawsze biorę urlop w sierpniu, bo wtedy jest najmniej opadów. - Będzie. Zwykle po takich chłodach następuje ocieplenie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama