Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Razem grilują i protestują

Protest zjednoczył mieszkańców os. Poręba. Razem rozmawiają, bawią dzieci, robią grilla. I protestują przeciw budowie nadajników telefonii komórkowej obok ich osiedla.
Zaczęło się w czerwcu, gdy na Szafirową po raz pierwszy skrzyknięto wszystkich dziennikarzy. Ludzie pocztą pantoflową przekazywali sobie informację o proteście. Przed blok zeszło około 100 ludzi. Dalej się potoczyło samo. I trwa do dziś. Wspólne malowanie transparentów, szykowanie pism do urzędów. - Zbieram się w domu do pracy i nagle słyszę dzwonek domofonu - mówi pani Monika. - A w słuchawce sąsiadka: niech pani szybko schodzi przed blok. Z telewizji przyjechali. Później marsz w tę i z powrotem po przejściu dla pieszych przez ul. Jana Pawła II. Dyżury na ulicy z buczkiem na korbkę, którego wycie ma wyprowadzić ludzi na ulicę, gdyby zbliżała się ciężarówka z betonem. Dwugodzinne dyżury w nocy. Zbieranie podpisów pod protestem. Aż wreszcie wtorkowa blokada ulicy. Ta słynna, którą rozpędzała policja. Ciągle ktoś myślał o tym, jak pomóc sąsiadom stojącym na ulicy. - Przynoszą kanapki. Mamy kawę i herbatę dla ekipy TVN 24 - wylicza Henryka Słapczyńska. - Przepraszam, że nie dam im obiadu, ale po prostu nie mamy czasu, żeby gotować - dodaje. I odrywa się od rozmowy, by pomachać przelatującemu nad osiedlem śmigłowcowi telewizji. Akcja zjednoczyła mieszkańców. - Kiedyś kolejka stała w milczeniu. Teraz ludzie już ze sobą rozmawiają. Głównie o maszcie, ale nie tylko - mówi pani Marta, ekspedientka ze spożywczego. Od kilku dni najlepiej sprzedają się gotowe dania i lokalna prasa. Tuż po blokadzie gazety rozeszły się w godzinę. Jej sklep stał się skrzynką kontaktową. Na drzwiach wisiały ogłoszenia, na ladzie listy z podpisami. - Pierwszy raz widzę, żeby ludzie tak spontanicznie się zorganizowali. - Jak się stoi dwa tygodnie na ulicy, to i znajomych przybyło - śmieje się Irena Żurawska. - Po imieniu jeszcze wszystkich nie znam, ale ich przybywa - mówi Agnieszka Pietras. - Po imieniu poznałem kilkadziesiąt nowych osób. Zaczynamy żyć swoimi problemami - przyznaje Andrzej Jachim. - A takich znajomych na \"dzień dobry” mogę liczyć już w setkach. Tak, setkach. Ludzie nawet razem urządzają sobie grilla na pobliskich łąkach przy lesie. Na Szafirowej 13 młodzi mieszkańcy założyli nawet nieformalny Klub Teletubisia. Razem bawią dzieci, razem imprezują. - Jeżeli czyjeś dziecko idzie się pobawić, to rodzice wiedzą, że koło bloku jest ktoś dorosły, kto przypilnuje pociechy - mówi jeden z lokatorów. - I jeżeli wieczorem dzieci wracają do domu, to rodzice wiedzą, że także ich dziecko bezpiecznie wróci, chociaż sami są w tym czasie w domu. Nie ma wyznaczonych dyżurów. To wszystko odbywa się spontanicznie. Wieczorem wychodzi męska część klubu. To młodzi ojcowie. - Zaczynają się nocne Polaków rozmowy. Od wielkiej polityki po sprawy osiedla - opowiada. Dwie rodziny z Klubu Teletubisia zaprzyjaźniły się tak bardzo, że razem wyjechały na wczasy na Węgrzech. - A mi jest już wszystko jedno. Czy zbudują go, czy nie - wzdycha Tadeusz Budzicz, właściciel działki, na której Era GSM ma postawić maszt. Jeśli tak się stanie, będzie mieszkał najbliżej nadajników. - To nie jest tak, jak oni mówią, że wziąłem za to 750 tysięcy. Bo Era zacznie mi płacić dopiero wtedy, jak maszt stanie i będzie działał przez miesiąc. Ile? Nie powiem, bo to tajemnica handlowa. Ale to nie są duże pieniądze. Jak zrezygnują z budowy.... to trudno. Nie jestem tak łapczywy na pieniądze. Co mam, to mi starczy. A gdybym wiedział, że taki protest będzie, to bym się wcale nie zgadzał. Teraz już za późno. Mieszkańcy, póki co, prowadzą w wojnie z masztem. Prezydent wstrzymał budowę na 30 dni i ma ponownie zająć się sprawą. - Ale to dopiero bitwa - mówi Żurawska. - A tu cała wojna jest do wygrania. Ale jeśli wygramy, zrobimy wielki piknik z racami. Mimo to, na Szafirowej nadal ludzie stoją w pogotowiu. Ledwie kilka osób. - Tak na wszelki wypadek, mówi Słapczyńska. Odjeżdżający wóz TVN żegnają oklaski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama