To był Wasz dzień (wideo)
Kilkaset osób odwiedziło dziś Dziennik Wschodni. Przez kilka godzin nasi czytelnicy zaglądali w każdy zakamarek redakcji.
- 23.09.2007 15:55
Bohdan Marcinkowski przyjechał autobusem aż z Chełma. Klaudia, Emila i Sylwek z Pszczelej Woli zorganizowali wycieczkę klasową. A Kasia i Kamil Olechowie z Lublina przyszli z 5-miesięczną córką. Wszyscy chcieli zobaczyć Dziennik Wschodni od kuchni.
Nie mieliśmy nic do ukrycia. Otworzyliśmy wszystkie drzwi, odsłoniliśmy wszystkie zakamarki. Każdy mógł zobaczyć, jak powstaje nasza gazeta i kto ją tworzy.
- Nigdy bym nie pomyślała, że tak wygląda redakcja \"od środka” - nie kryła Klaudia, uczennica Gimnazjum w Pszczelej Woli. Do Dziennika przyjechała razem z koleżankami i kolegami z klasy. - Namówiliśmy wychowawczynię i jesteśmy - tłumaczy Emila. - Ale warto było.
Każdy z naszych Czytelników mógł zobaczyć na własne oczy, jak powstaje gazeta, którą trzymacie Państwo w rękach. - To wy pracujecie też w niedzielę? - dopytywał Pan Dariusz z Lublina. - No a jak - natychmiast szturchnęła go żona, Pani Ania. - Przecież w poniedziałek kupujesz gazetę, którą trzeba zrobić w weekend - wyjaśniła rzeczowo.
- Czytam Dziennik od wielu lat. I nie wiedziałem, jak powstaje moja ulubiona gazeta. Teraz już wiem - mówi Ryszard Adamski z Lublina. - A mnie zdziwiło, ile osób pracuje nad jednym numerem Dziennika - przyznaje Elwira Skołowska ze Świdnika. Większość z nich mogliście Państwo poznać.
Ale byli też goście. Wróż Bogdan Hruzewicz stawiał tarota i próbował przepowiedzieć przyszłość. Kolejka ustawiła się do dr Adama Gąsiorowskiego - kręgarza, którzy bezpłatnie nastawiał kręgosłupy. Dla najmłodszych aktorzy Teatru H. Ch. Andersena wystawili specjalne przedstawienie. Miłośnicy motoryzacji mogli posiedzieć w prawdziwym samochodzie wyścigowym.
A po wycieczce po redakcji można było odpocząć na naszym parkingu, jedząc smakowity bigos i żurek. - Pycha - zachwala pani Agnieszka z Łęcznej. - To kiedy znowu otwieracie drzwi?
- Nasze drzwi są otwarte dla naszych Czytelników codziennie - mówi Krzysztof Wiejak, redaktor naczelny Dziennika Wschodniego. - Dziękuję wszystkim, którzy odwiedzili naszą redakcję wczoraj. I zapraszam ponownie. Czekamy na Państwa każdego dnia.
Reklama
Komentarze