Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zielona koniczynka drzew nie lubi

Kandydaci na parlamentarzystów już upodobali sobie nie tylko słupy oświetleniowe, ale i drzewa.
To dopiero początek kampanii wyborczej, a kandydaci na przyszłych Te plakaty sfotografowaliśmy w Pułankowicach (gmina Wilkołaz), wiszą na drzewach rosnących wzdłuż drogi krajowej nr 19 z Lublina do Kraśnika. Osoby rozwieszające reklamy wyborcze bezmyślnie okaleczyły pnie drzew, bo mocują plakaty za pomocą gwoździ i zszywek. To, czy plakaty mogą wisieć na drzewach, zależy od samorządów. Niektóre z nich, jak Lublin, mają specjalne uchwały Rady Miasta, zakazujące umieszczania plakatów wyborczych i innych ogłoszeń na pniach drzew. Wówczas karę mogą nałożyć strażnicy miejscy. Ale większość samorządów, zwłaszcza wiejskich, traktuje wieszanie wyborczych ogłoszeń na drzewach pobłażliwie i pozwala na niszczenie pni. A nawet jeśli oficjalnie zabrania, to w praktyce nikt nie ściga kandydatów i komitetów wyborczych za ten proceder

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama