Zielona koniczynka drzew nie lubi
Kandydaci na parlamentarzystów już upodobali sobie nie tylko słupy oświetleniowe, ale i drzewa.
- 09.10.2007 00:24
To dopiero początek kampanii wyborczej, a kandydaci na przyszłych Te plakaty sfotografowaliśmy w Pułankowicach (gmina Wilkołaz), wiszą na drzewach rosnących wzdłuż drogi krajowej nr 19 z Lublina do Kraśnika. Osoby rozwieszające reklamy wyborcze bezmyślnie okaleczyły pnie drzew, bo mocują plakaty za pomocą gwoździ i zszywek.
To, czy plakaty mogą wisieć na drzewach, zależy od samorządów. Niektóre z nich, jak Lublin, mają specjalne uchwały Rady Miasta, zakazujące umieszczania plakatów wyborczych i innych ogłoszeń na pniach drzew. Wówczas karę mogą nałożyć strażnicy miejscy.
Ale większość samorządów, zwłaszcza wiejskich, traktuje wieszanie wyborczych ogłoszeń
na drzewach pobłażliwie i pozwala na niszczenie pni. A nawet jeśli oficjalnie zabrania,
to w praktyce nikt nie ściga kandydatów i komitetów wyborczych za ten proceder













Komentarze