Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kobiety, komuniści i Samoobrona

Sondaże nie dają im szans, ale my przyglądamy się, kto startuje po poselski mandat z Partii Kobiet, Samoobrony Patriotycznej oraz Polskiej Partii Pracy.
Partia Kobiet próbowała ująć wyborców billboardem z rozebranymi liderkami. Wyszło tak sobie. Ludzie pytani, na kogo zagłosują, pomijają partię, której szefuje pisarka Emanuela Gretkowska. PK daleko do wymarzonego progu 5 procent głosów, który zapewnia fotele w Sejmie. Jednak działaczki nie składają broni. - W Polsce mniej niż 50 procent kobiet nie pracuje, a tylko 40 procent dzieci chodzi do przedszkoli. A w Irlandii prawie wszystkie. Polki nie mogą chodzić do pracy. Godność kobiety to nie całowanie jej w rękę, ale zapewnienie prawnego i ekonomicznego bezpieczeństwa - mówiła goszcząca w Lublinie Gretkowska. Wykształcona lista W okręgu lubelskim listę PK otwiera Barbara Smoczyńska, dr nauk humanistycznych, pracująca w Instytucie Psychologii UMCS. Dalej mamy sporo dobrze wykształconych kandydatek, właścicielek firm, np. reklamowej. Jest też pielęgniarka i antykwariuszka. Tymczasem w Samoobronie patriotycznej sytuacja wygląda zupełnie inaczej. - Większość kandydatów to byli członkowie Samoobrony - wyjaśnia Konrad Rękas, niegdyś działacz partii Andrzeja Leppera, który miał startować z chełmskiej listy SP. Ta została unieważniona przez Państwową Komisję Wyborczą na początku października, po tym jak ze startu zrezygnowało dwóch kandydatów. - To odszczepieńcy - mówi dosadnie Zofia Grabczan, liderka lubelskiej listy Samoobrony. Z lubelskiej jedynki SP startuje Ryszard Jarznicki. - To on jako jeden z pierwszych i nielicznych wyrwał od Leppera podpisany weksel - opowiada Rękas. Między Samoobronami ciągle iskrzy. W ubiegłym tygodniu działacze Patriotycznej wysłali do redakcji informację, że ich szeregi zasili Dariusz Sienkiewicz, były kandydat Samoobrony na prezydenta Lublina, obrażony na kolegów za kiepskie - ósme - miejsce na liście wyborczej. - To nieprawda, owszem zrezygnowałem z kierowania partią w Lublinie, ale partii nie porzucam - stwierdza Sienkiewicz. Z Trybuny Robotniczej Wreszcie Polska Partii Pracy. 19 kandydatów z okręgu lubelskiego oraz 16 z chełmskiego idzie do wyborów z hasłem \"Dość wyzysku - ludzie pracy razem”. Wśród nich żadnych znanych nazwisk. Liderem jest Ewa Izdebska - prawnik, nauczyciel i wiceprezes Stowarzyszenia Opieki na Zwierzętami \"Lubelski Animals”. PPP ma ostre, lewicowe, poglądy. Na liście znajdujemy między innymi Szymona Martysa, studenta politologii UMCS, który jest redaktorem w \"Trybunie Robotniczej” oraz portalu internetowego www.lewica.pl. Z kolei Dominik Zaremba (student z Białej Podlaskiej) działa w Komunistycznej Partii Polski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama