Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Nasze wybory (wideo)

Wstał wczoraj raniutko, wybrał się na grób żony, a potem do kościoła. Wszystko po to, żeby się wyciszyć i przez chwilę podumać.
Zagłosował na PSL, bo jak twierdzi, dosyć ma już parlamentarnych kłótni, chłopskiej biedy i arogancji władzy. - Rolnikom nic się teraz nie opłaca - złości się 68-letni Jan Węgliński, rolnik z podzamojskich Kalinowic. - Tak źle nigdy jeszcze nie było! Nawet kur ludzie nie trzymają, a pola leżą odłogiem. Tymczasem w telewizji mówią, że na wsi żyje się coraz lepiej, bo Unia nam sprzyja. Uszy puchną od tych bzdur. Węgliński mieszka z córką w niewielkim domu na skraju wsi. Parę lat temu uprawiał kilka hektarów pola. Teraz oddał je w dzierżawę i utrzymuje się ze skromnej renty. - Zostawiłem sobie 30-arową działkę i uprawiam na niej kartofle - mówi rolnik. - I, niestety, lepiej na tym wychodzę niż kiedyś. Dlaczego? Na same nawozy nie byłem już w stanie wyrobić! Jeszcze dwa lata temu gospodarz uważał, że zamojską wieś podźwignie Andrzej Lepper. Zawiódł się. - Gdy doszedł do władzy, zapomniał o obietnicach. PSL mniej krzyczy i może coś wreszcie dla rolnictwa zrobi. Kamil Draganek czuł lekką tremę, gdy wczoraj wychodził z domu. Nic dziwnego, to były jego pierwsze wybory w życiu. Nawet przez głowę mu nie przeszło, żeby nie pójść. W końcu ma już 18 lat i może decydować o losach kraju. Po obiedzie poszedł ze znajomymi do Szkoły Podstawowej nr 7 im. Bolesława Prusa w Sadurkach. To właśnie tam mieściła się \"jego” komisja. - Chciałbym, żeby w Polsce było jeszcze lepiej - mówił przed wejściem na salę i dodał, że obecnie rządząca partia sporo zrobiła dla Polski i Polaków. - Zależy mi na tym, żeby w naszym kraju były stworzone takie warunki do życia, by móc tu żyć i pracować. A nie wyjeżdżać do Anglii. Tak uważa sporo jego kolegów i koleżanek. Także z Państwowej Szkoły Budownictwa i Geodezji im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie. To właśnie tam uczy się Kamil. I dlatego postanowił głosować na PiS. Do niedzieli nie miał swojego faworyta. - Nie miałem czasu, żeby zapoznać się z programem wyborczym niektórych osób. Były klasówki i nie miałem na to czasu - tłumaczył. Zdecydował dopiero po zerknięciu na listy wyborcze. - Głosowałem na Małgorzatę Sadurską. Dlaczego? Bo nazwisko skojarzyło mi się z moją rodzinną miejscowością - Sadurkami - śmiał się tuż po wyjściu z lokalu wyborczego. Do ostatniej chwili zastanawiałam się, na kogo oddam swój głos - mówi Małgorzata Kozak, pielęgniarka z chełmskiego szpitala. - Trudno mi już wierzyć w te wszystkie obietnice polityków. Dużo mówią, ale jak dojdą już do władzy, to zapominają o ludziach, którzy im zawierzyli. Ale głosować trzeba. I po namyśle wybrałam PO. PiS miało już szansę, ale ją zmarnowało. Niech teraz inni się wykażą. Małgorzata Kozak ma 39 lat. Od dziewiętnastu lat jest pielęgniarką na oddziale wewnętrznym I Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Chełmie. - Od dziecka chciałam być pielęgniarką. I choć zarobki są marne, świadomość, że jestem potrzebna innym, choć trochę rekompensuje te niedogodności. - Wybrałam PO, ale wielkich zmian nie oczekuję. Mam jednak nadzieję, że nowa władza nie zapomni o obietnicach składanych pracownikom służby zdrowie. Że politycy przestaną dbać tylko o swoje interesy. Pani Małgorzata z mężem Dariuszem wychowuje dwóch synów: 8-letniego Michała i 6-letniego Marcina Chłopcy poszli z mamą na wybory. Mąż, który również pracuje w chełmskim szpitalu, miał dyżur. Anna Orczewska z Puław ma 72 lata, jest emerytowanym pedagogiem. Zawsze chodzi na wybory. Wczoraj razem z mężem Sylwestrem - tuż przed godz. 11 - oddała głos w lokalu przy ul. Jaworowej. - Od zawsze popieram lewicę i tym razem było tak samo - powiedziała. - Głosowałam na LiD. Pani Anna nie ukrywa jednak, że już dawno zawiodła się na Kwaśniewskim, a w jej oczach stracił zwłaszcza teraz - po ostatnich swoich wybrykach. - Nie wiem do końca, jakie są układy między PiS i PO - dodaje. - Ale moim marzeniem jest to, żeby Kaczyński nie był premierem. Chcę, żeby cały jego rząd upadł i nie miał już więcej władzy. To Kaczyńscy skłócili Polaków i to mi się najbardziej nie podoba. W kraju dzieje się tyle złego, że czas już z tym skończyć. Pani Anna wierzy, że partia na którą oddała swóaj głos, będzie miała wpływ na to, jak będzie wyglądać nasz kraj. - Oczekuję, że w końcu będą załatwione problemy służby zdrowia. Dla starszych osób to koszmar, kiedy w przyzwoity sposób nie można skorzystać z opieki lekarskiej. Oczekuję również wyższych rent i emerytur, by godnie żyć.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama