Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Teraz karty rozda Platforma

Janusz Palikot (PO) nie popuści lubelskim komendantom policji. A Edward Wojtas (PSL) chce rozliczać lubelską telewizję.
Zobacz ile głosów dostali kandydaci do sejmu i senatu z okręgów nr 6 i 7

W Warszawie trwają partyjne konsultacje, ale w Lublinie już są pomysły na zmiany. PiS raczej na pewno straci urząd wojewódzki, obawia się też zmian w Urzędzie Marszałkowskim. Teraz rządzi tam razem z Platformą. - Najgorsze co może nas spotkać, to dogadanie się PO z ludowcami w sprawie nowej koalicji - mówi jeden z działaczy partii Kaczyńskiego.
Szef lubelskiego PSL Edward Wojtas ostrożnie podchodzi do koalicji z PO. Rok temu jego partia została odsunięta od władzy w naszym regionie. - Na razie trwa podliczanie głosów, ale nie wyobrażam sobie współpracy z Platformą bez zmiany tego, co stało się w samorządzie województwa po ubiegłorocznych wyborach samorządowych.
Janusz Palikot przypilnuje, żeby z szefowaniem w policji pożegnali się komendanci: miejski i wojewódzki policji. Szef lubelskiej PO oskarża ich o zaniedbania w sprawie m. in. seksskandali w lubelskim garnizonie. Ale wspomina także o ewentualnym wejściu do rządu. Marzy mu się stanowisko ministra kultury. Z kolei PSL będzie chciało rozliczyć lubelską telewizję, która - jak twierdzi - faworyzowała PiS. Klęskę już opłakuje LPR. Z Sejmem pożegnają się Przemysław Andrejuk i Wojciech Wierzejski. Wczoraj obaj nie komentowali wyniku wyborów. W przeciwieństwie do Andrzeja Mańki, szefa lubelskiego LPR. Z udziału w wyborach zrezygnował po tym, jak na kandydowanie z pierwszego miejsca w Lublinie zdecydował się Roman Giertych. - Wynik mojego ugrupowania jest dramatyczny. Nie ma się co dziwić, skoro lista była bardzo słaba i otwierał ją \"spadochroniarz” spoza województwa - podkreśla Mańka. - Giertych i jego współpracownicy powinni zrezygnować z przewodnictwa w LPR. Inaczej Liga nie ma szans się odrodzić. Osobiste zwycięstwo odniosła Gabriela Masłowska, która w poprzednich wyborach weszła do Sejmu z listy Ligi Polskich Rodzin, a teraz wystartowała zwycięsko z list PiS. W parlamencie nie zobaczymy m.in. Aliny Gut, Zofii Grabczan, Wojciecha Romaniuka oraz Bolesława Borysiuka z Samoobrony. Partię czeka \"wietrzenie” - Trzeba wyciągnąć wnioski z błędów, jakie popełniliśmy - przyznaje Borysiuk. Spore przemeblowanie czeka sejmik i zarząd województwa. Do sejmu pójdzie Mariusz Grad (PO), dotychczasowy członek zarządu i radny. Jego miejsce zajmie Andrzej Mulawa, który pożegna się z kierowania zamojskim Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego. W fotelu senatora zasiądzie Józef Bergier radny Platformy. Na jego miejsce w sejmiku przyjdzie Mateusz Orzechowski, redaktor lokalnego pisma Wspólnota. Do sejmu wraca Izabella Sierakowska (LiD), zastąpi ją w sejmiku Barbara Sikora, była wicewojewoda. Sejmik opuści też Zbigniew Matuszczak, wymieni go Wacław Cichosz, który już był radnym wojewódzkim. Będą zmiany też w klubie PSL - Edwarda Wojtasa zmieni przedsiębiorca Marek Michalik.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama