Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sanepid ostrzega przed sepsą

Plakaty w szkołach, pogadanki dla dzieci, kontrole w bursach oraz internatach. Dziś lubelski sanepid rozpoczął akcję przeciwko sepsie.
Czteroletniemu Mateuszowi ze Świdnika, który kilka dni temu zapadł na tę niebezpieczną chorobę, udało się. Chłopiec czuje się już dobrze. Dziś Mateusz poprosił o banana. - Zdrowieje - przekazał dr Witold Lesiuk, ordynator intensywnej opieki medycznej w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie. - Miał ciężką postać sepsy z niewydolnością wielu narządów. Udało się go uratować. Nie wszyscy mają tyle szczęścia co Mateusz. Jedna trzecia chorych umiera. Zwłaszcza tych, których zaatakuje najbardziej zjadliwa postać sepsy, tzw. meningokokowa. - Do zakażenia może dojść podczas kontaktu z osobą chorą lub bezobjawowym nosicielem w czasie kichania, kaszlu, pocałunku, picia z tej samej butelki - ostrzega Grażyna Kamińska, wojewódzki inspektor sanitarny. - Zakażeniu sprzyja przebywanie w zatłoczonych i nie wietrzonych pomieszczeniach, w zamkniętych skupiskach, np. w koszarach, akademikach, używanie wspólnych sztućców, picie z jednej butelki. Meningokoki to bakterie. Co 4 człowiek może być ich nosicielem, ale nie każdemu one szkodzą. To zależy od indywidualnej odporności i zjadliwości rodzaju bakterii. Bardzo niebezpieczne dla życia są meningokoki grupy C. Najbardziej narażone na zachorowanie są dzieci i młodzież. Pierwsze objawy przypominają grypę - wysoka gorączka, ból głowy, kończyn, sztywność karku. Potem dochodzi wysypka. Leczenie trzeba zacząć natychmiast. Od kilku lat w Polsce rośnie liczba przypadków sepsy meningokokowej. W tym roku na terenie naszego województwa zanotowano 11 potwierdzonych przypadków, 6 prawdopodobnych, czyli nie potwierdzonych w badaniach. Trzy osoby zmarły. Lekarze i epidemiolodzy nie znają przyczyn wzrostu. - Ludzie podróżują po świecie. Niektóre rodzaje meningokoków mogą pochodzić z saharyjskiej części Afryki - przypuszcza dr Jolanta Hasiec, specjalista chorób zakaźnych. - Zaznaczam, że w żadnym środowisku lubelskim, z którego pochodzili chorzy na sepsę, nie doszło do epidemii. A to dzięki szybkiej interwencji sanepidu. W woj. lubelskim powołano zespoły kryzysowe ds. sepsy. Pod całodobowymi numerami telefonów dyżurują epidemiolodzy oraz laboranci badający wymazy od osób z otoczenia chorego. Wczoraj sanepid rozpoczął akcję edukacyjno-informacyjną. W szkołach będą rozprowadzane plakaty i ulotki, prowadzone pogadanki. Lekarze przypominają, że przed sepsa meningokokową typu C można się zabezpieczyć, szczepiąc się. Jednak szczepionka ta, nie chroni przed innymi typami posocznicy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama