Reklama
Woda na ulicy zamiast w kranach
Kilkuset mieszkańców Osiedla Kruczkowskiego w Lublinie nie miało dziś w kranach wody. Powód? Strzeliła rura pod ul. Kruczkowskiego.
- 26.10.2007 12:53
- Chodzi o główną rurę zasilającą okoliczne bloki. Między jednostką wojskową, a Szpitalem Kolejowym odchodziła od niej boczna rura, która w przyszłości może być początkiem kolejnej sieci, a teraz była zaślepiona korkiem. Właśnie ten korek nie wytrzymał - wyjaśnia Marek Kaliński z Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Lublinie, który dowodził akcją naprawczą.
Do awarii doszło ok. godz. 2 w nocy. Ul. Kruczkowskiego zamieniła się w rwący potok. Wodociągowcy odcięli wodę na odcinku od ul. Dunikowskiego do ul. Budowlanej. Kiedy udało się zatrzymać duży wypływ wody na ulicę, w większości dzielnicy zasilanie można już było włączyć. - A bez wody o poranku byli jedynie mieszkańcy trzech bloków przy ul. Kruczkowskiego i Róży Wiatrów - tłumaczy Halina Szyłkajtis, rzecznik MPWiK.
- To nie jest przyjemna sprawa, gdy wstaje się rano i nie można się umyć przed pójściem do pracy - mówi Marcin Hetman z ul. Kruczkowskiego. - Dobrze, że chociaż przywieźli wodę do picia - dodaje Krystyna Kosowska, mieszkanka bloku przy ul. Róży Wiatrów 3.
Kłopotów z wodą nie było ani w szpitalu, ani w jednostce wojskowej. Obie instytucje mają oddzielne przyłącze. W mieszkaniach na os. Kruczkowskiego woda pojawiła się przed południem. (MB)
Reklama
Komentarze