Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dzieci czekają na miłość

Rodzina zastępcza w jednym z popularnych seriali telewizyjnych to dwójka własnych dzieci, troje wziętych pod opiekę i ogromny pies...
Sprawdzamy, czy w realnym życiu bycie rodziną zastępczą czy adopcyjną też wygląda tak kolorowo. Decyzja o wychowywaniu dziecka, z którym nie jesteśmy spokrewnieni biologicznie nie jest łatwa i prosta. Ważne jest, aby rodzina, która zdecyduje się zostać rodzina zastępczą bądź adopcyjną podjęła świadomą decyzję i była gotowa ponieść wszelkie jej konsekwencje. Proces adopcji jest niezwykle długi. Ale to często jedyna szansa dla bezdzietnych małżeństw na posiadanie dziecka. Kandydaci na rodziców adopcyjnych muszą spełnić szereg wymagań, warunków, m.in. różnica wieku pomiędzy dzieckiem a rodzicami nie powinna przekroczyć 40 lat. Ma to przede wszystkim uchronić dziecko przed trafieniem do przypadkowych ludzi. O tym, czy osoby starające się o dziecko mogą zostać rodziną adopcyjną decyduje opinia wydana przez ośrodek adopcyjny. Słowo adopcja oznacza prawne przysposobienie cudzego dziecka i uznanie go za własne. Są trzy rodzaje adopcji: pełna, niepełna i całkowita. Adopcja pełna polega na całkowitym zerwaniu więzi dziecka z jego biologiczną rodziną. Obie strony: dziecko i rodzice biologiczni nie mają wobec siebie żadnych praw i żadnych obowiązków. W przypadku adopcji niepełnej dziecko nie zrywa kontaktów z rodziną biologiczną. Ta forma jest bardzo rzadko stosowana, jedynie kiedy właśnie takiego rozwiązania wymaga dobro dziecka i kiedy potrafi się ono odnaleźć emocjonalnie, nawiązać relacje z dwiema rodzinami. Adopcja całkowita (nazywana także anonimową) najbardziej wiąże dziecko z nową rodziną. Rodzice biologiczni zrzekają się wtedy praw do dziecka przed sądem opiekuńczym sześć tygodni po jego narodzinach i całkowicie, na zawsze tracą prawa do dziecka. Adopcja całkowita jest nierozwiązywalna. Pierwszym krokiem po podjęciu decyzji o adopcji jest odwiedzenie ośrodka adopcyjno-opiekuńczego. Nie ma tu rejonizacji i konieczności zwrócenia się do ośrodka w swoim mieście. Można wybrać dowolny ośrodek w kraju. - Proces adopcji trwa kilka miesięcy, w żadnym przypadku nie można podać dokładnego terminu. Zwykle procedura trwa nie mniej niż pół roku - mówi Zofia Al-Hiali, dyrektor ośrodka adopcyjno-opiekuńczego w Białej Podlaskiej. - Zaczynamy od rozmowy informacyjnej, wstępnej. Mówimy kandydatom na rodziców co ich czeka, jakie warunki muszą spełnić. Już w czasie tej pierwszej rozmowy ośrodek zbiera także informacje o kandydatach, sonduje ich. Informuje ich także jakie dokumenty trzeba zgromadzić, a nie jest ich mało. Potem kandydaci mają czas na przemyślenie wszystkiego. - Jeśli wrócą do nas ze wszystkimi dokumentami i przede wszystkim podaniem, jesteśmy szczęśliwi, że nam zaufali, że chcą z nami współpracować i powierzyli nam prowadzenie swoich spraw - mówi dyr. Zofia Al-Hiali. Kandydatów na rodziców adopcyjnych czekają rozmowy, testy w tym psychologiczne, które mają ocenić jakie relacje są pomiędzy małżonkami oraz czy są w stanie nie tylko zapewnić dziecku godne warunki materialne, ale też stworzyć mu poczucie bezpieczeństwa. Musza też zapewnić mu prawidłowy rozwój emocjonalny. Kandydaci przechodzą także odpowiednie szkolenie. - Może być one realizowane w grupie bądź indywidualnie - dodaje dyrektor ośrodka adopcyjno-opiekuńczego w Białej Podlaskiej. - Zdarza się, że szkolimy ludzi spoza naszego terenu i nie zawsze terminy spotkań grupowych im pasują. Do ośrodków adopcyjnych najczęściej zgłaszają się ludzie pomiędzy 37 a 40 rokiem życia. Choć zdarzają się też młodsze małżeństwa tuż przed 30, które mają jasną diagnozę lekarską wykluczającą posiadanie własnego potomstwa. Ludzie ci uważają, że odwlekanie adopcji w czasie nie ma sensu, skoro nie będą mieli własnych dzieci. Każdy przypadek kandydatów na rodziców adopcyjnych, ale i dziecka jest rozpatrywany indywidualnie. Bo do adopcji trafiają nie tylko dzieci, których rodzice nie żyją, ale te, które często zostały przez biologicznych rodziców opuszczone. Rodzice biologiczni mogą się sami zrzec praw do dziecka. Są to różne przypadki, np. kiedy matka jest samotna i uważa, że nie podoła wychowaniu dziecka. Tych praw może ich również pozbawić sąd ze względu np. na niewydolność wychowawczą. Gorzej jest kiedy dziecko zostaje porzucone, ale matka nie zrzeka się praw do niego. Nieuregulowana sytuacja prawna zamyka dziecku drogę do szybkiego znalezienia nowego domu i nowych kochających rodziców. Zamiast tego dziecko na długie miesiące trafia do placówek opiekuńczych, czekając tam aż matka dojrzeje do decyzji o zrzeczeniu się praw rodzicielskich albo taką decyzję podejmie sąd. Powiatowe Centra Pomocy Rodzinie w naszym województwie od dawna alarmują: brakuje kandydatów na rodziców zastępczych. - Ta tendencja jest coraz bardziej widoczna. Mamy zdecydowanie więcej kandydatów na rodziny adopcyjne niż na rodziny zastępcze - mówi dyrektor ośrodka adopcyjno-opiekuńczego w Białej Podlaskiej. - Bo młode rodziny oczekują, że będą mieć dziecko na stałe, a opieka nad dzieckiem w rodzinie zastępczej to zupełnie inna rzecz. Rodzina zastępczą (co zdarza się często) mogą zostać najbliżsi krewni dziecka, np. dziadkowie. Jeżeli dziecko nie ma szans na spokrewnioną rodzinę zastępczą może trafić do rodziny niespokrewnionej. Dziecko może zostać tam umieszczone na jakiś czas, np. dopóki jego rodzina biologiczna nie rozwiąże swoich problemów. Może również trafić do rodziny zastępczej do ukończenia 18 lat. Rodziny zastępcze pełnią również funkcję pogotowia rodzinnego. Mogą do nich trafić dzieci, których rodzice biologiczni nie tylko zostali całkowicie pozbawieni praw, ale także te prawa zostały im ograniczone. Takie rodziny przechodzą praktycznie taką samą drogę jak rodziny adopcyjne, w tym szkolenie. W tym czasie mają czas na przemyślenie swojej decyzji, a specjaliści prowadzący szkolenie mogą ocenić czy ci ludzie rzeczywiście nadają się do tej roli. Biała Podlaska, ul. Kąpielowa 11a, tel. (0 83) 343 88 06 Chełm, ul. Jedności 43, tel. (0 82) 565 37 38 Lublin, ul. Poniatowskiego 4, tel. (0 81) 533 77 40 Zamość, ul. Prusa 2, tel. (0 84) 627 07 73 - dobra sytuacja materialna, umożliwiająca utrzymanie i wychowanie dziecka - motywy adopcji - decyzja o adopcji musi być podjęta jednomyślnie - małżeństwo powinno być stabilne i trwałe, z mocnymi więziami emocjonalnymi - odpowiedni wiek rodziców, dobry stan zdrowia zarówno fizycznego jak i psychicznego - brak nałogów Rodzice zastępczy powinni spełnić takie same warunki jak rodzice adopcyjni, a oprócz tego muszą ukończyć szkolenie dla rodzin zastępczych. Najczęściej rodzice adopcyjni ukrywają przed dzieckiem fakt, że zostało ono adoptowane. Składa się na to wiele czynników, m.in. boją się reakcji otoczenia, w którym żyją (zdarzają się przypadki, że ludzie po adopcji dziecka zmieniają miejsce zamieszkania). Rodzice obawiają się również negatywnych reakcji ze strony rówieśników dziecka, które będzie traktowane np. w swojej klasie jako ktoś gorszy. Kolejny powód ukrywania adopcji to obawa, że kiedy dziecko dowie się o tym, przestanie kochać swoich rodziców. Trudna rozmowa jest często odkładana w czasie. Tymczasem najlepiej jest kiedy dziecko dowiaduje się o fakcie adopcji od rodziców, a nie np. od \"życzliwych” sąsiadów. Porady jak powiedzieć dziecku, że jest adoptowane, można uzyskać w ośrodku adopcyjnym. Rodzina adopcyjna nie dostaje dodatkowych pieniędzy za to, że wzięła do siebie dziecko. Chyba, że jej sytuacja materialna pogorszy się i będzie korzystać z pomocy oferowanej przez ośrodki pomocy rodzinie. Rodziny zastępcze ustawowo dostają pomoc na pokrycie części kosztów utrzymania dziecka. Kwoty są różne, zależą m.in. od wieku dziecka.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama