Wójt woli ciągutki
Andrzej Łysakowski, wójt gminy Wilkołaz, słodko przyjmuje gości w urzędzie. Na powitanie każdy bowiem otrzymuje słodką krówkę
- 08.11.2007 16:20
zawinięta w etykietę z podpisem \"Smacznego Wójt Gminy Wilkołaz Andrzej Łysakowski”.
- W ubiegłym roku przed świętami miałem delegację dzieci ze szkoły, złożyli mi życzenia, a ja nie miałem nawet żadnych ciastek ani cukierków na poczęstunek. A w tym roku przed dożynkami wpadłem na ten pomysł z krówkami. Trzeba mieć coś, czym można gości przywitać. Przy okazji to oryginalny pomysł, żeby goście nas zapamiętali...
- Ponieważ to była pierwsza partia, to można było zamówić najmniej 50 kilogramów. I tyle wziąłem. Zostało mi już tylko z pół kilograma. Przed świętami znów pojadę po nie do Opola. Muszę mieć coś na poczęstunek.
- Pierwsza partia była droższa, bo trzeba doliczyć koszt wykonania matrycy do nadruków. Zapłaciłem 500 złotych, koszty oczywiście pokryłem z własnej kieszeni, żeby nikogo nie raziło. To nie taki wielki wydatek. A teraz mogę zamawiać do woli.
- Z uśmiechem i co ważne smakują im.
- Te leżą już trochę i są kruche, ale ja wolę te ciągnące się. Na początku wszystkie takie były, więc teraz będę zamawiał mniejsze partie. FP
Reklama

Komentarze