Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Serce prezydenta Wałęsy

Rozmowa z prof. Stanisławem Burzyńskim, właścicielem S. R. Burzyński Research Institute and Clinic w Houston.
- O Methodist DeBakey Heart Center, słynnej w całym świecie placówce kardiochirurgicznej funkcjonalnie powiązanej z niemniej sławną uczelnią Baylor College of Medicine. Twórcą centrum jest sławny, kończący w przyszłym roku 100 lat profesor Michael DeBakey, legenda kardiochirurgii. Dla większości specjalistów tej dziedziny postać nr 1 w jej historii. - Co do bypassu - zgoda. Co do przeszczepu serca, należy dodać - pierwszego w pełni udanego, w tym znaczeniu, że organizm przeszczepu nie odrzucił, a pacjent rozpoczął na nowo normalne funkcjonowanie. Generalnie DeBakey transplantację serca upowszechnił, jako metodę leczniczą pozbawiając aury nadzwyczajności i zjawiska - jak by tu rzec - nie z tej ziemi. Oczywiście jego zasługi są daleko większe. Ich omówienie wymagałoby już nieco bardziej specjalistycznego wykładu, co dla Czytelników nie koniecznie byłoby zajmujące, a i ja sam jestem specjalistą innego obszaru medycznego. - Chodziło o tzw. quintuple bypass, pięciokrotne obejście niedrożnych odcinków naczyniowych. Wydolność serca pacjenta spadła już do około 20 procent. Zabieg realizował kilkudziesięcioosobowy zespół. Amerykanie pod kierunkiem prof. Michaela DeBakeya (a w składzie m.in. z jego uczniem i następcą prof. Georgem Noonem) nadzorowali pracę kardiochirurgów rosyjskich. Wszystko zakończyło się wielkim sukcesem, a \"New York Times” napisał, że to była operacja zmieniająca losy świata. W 1996 roku, istotnie Rosja nie miała polityka, który mógłby Jelcyna skutecznie zastąpić bez turbulencji międzynarodowych. - Tak, Prezydenckiego Medalu Wolności w 1987 roku i Złotego Medalu Kongresu USA w 2007 roku. Ameryka nie uhonorowała tak nie tylko żadnego lekarza, ale uczonego generalnie. DeBakey ma nie tylko trzy jednostki medyczne swego imienia, ale także... muzeum i bibliotekę. Mimo że sam przeszedł ciężka wielogodzinną operację kardiochirurgiczną w końcu 2005 roku, powrócił do zdrowia i na przyszły rok szykuje się huczna celebracja stulecia jego urodzin. Mówi się, że pewnie uświetni ją także Nagroda Nobla. - Moim zdaniem, trafia do najlepszego ośrodka na świecie. - Można zrobić prostą analogię do Jelcyna. Rosyjska kardiochirurgia też się liczy w świecie, ale w sytuacji realnego zagrożenia życia, prezydent Rosji sięgnął po DeBakeya, choć zapewne czuł się patriotą swego kraju. Nie należy mitologizować rzeczywistości. Ośrodek w Zabrzu, przy pełnym szacunku dla jego dokonań i roli w nim prof. Religi, jest jednak czymś innym niż Methodist DeBakey Heart Center w Houston. - Na pewno nic nie będzie wiadomo z inicjatywy tej placówki. Jeżeli już to tyle, ile Lech Wałęsa zechce powiedzieć. To już słyszeliśmy. Ma arytmię serca o wieloletnim przebiegu. Wydolność serca spadała mu już poniżej 30 procent. Perspektywicznie powinien zdecydować się na przeszczep. Jak zwykle w takich sytuacjach bardzo ważna jest maksymalna kompatybilność nowego organu czyli znalezienie najodpowiedniejszego dawcy. Żeby zaś szukać trzeba jak najwięcej wiedzieć o organizmie Lecha Wałęsy, w tym o sercu najwięcej. Dlatego potrzebne są odpowiednie badania, na które - jak rozumiem - prezydent udaje się do Houston na początku grudnia br. One pozwolą dokładnie ocenić, jak pilną jest kwestia transplantacji. Potem pozostanie oczekiwanie na dawcę. - To następca prof. DeBakeya i szef kardiochirurgii. Specjalista światowej sławy. Oczywiście w houstońskim ośrodku nie tylko on potrafi przeprowadzać transplantacje... - Jeżeli prezydent zachce przyjąć jakąkolwiek pomoc z mojej strony, będę dumny i zaszczycony. Oczywiście nie mam ambicji aktywnego medycznego włączania się w cokolwiek, bo byłoby to oczywistym nietaktem. Inną pomocą służę. Warto też zauważyć, że w Houston konsulem honorowym RP jest znany anestezjolog prof. Zbigniew Wojciechowski, związany z Baylor College of Medicine, uczestniczący w wielu bardzo skomplikowanych zabiegach operacyjnych. Nie rozmawiałem z nim, ale jestem przekonany, że też pośpieszy ze wszelką możliwą pomocą, jaka byłaby Lechowi Wałęsie w Houston potrzebna. - Pozwoli pan, że potraktuję to jako pytanie retoryczne. Lech Wałęsa będzie naszym najdroższym gościem i bez wątpienia będzie miał w Teksasie, jak w domu. Powiem więcej... Prezydent ma serce zniszczone pracą i szarpaniną dla Polski. Ratowanie tego serca nie powinno być tylko jego sprawą... Rozmawiał: Waldemar Piasecki, Houston

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama