Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Muszę być czujna

Rozmowa z Agnieszką Nowosad, współwłaścicielką \"Pralni” w Zamościu
- Tak, zwłaszcza w kurtkach zimowych. Aczkolwiek bywają z tym problemy, ponieważ niektórzy producenci puchowych kurtek źle odtłuszczą pióra i po praniu na ubraniu pojawiają się tłuste plamy. - My używamy środków najwyższej jakości. Tak, że po praniu nawet alergik nie powinien mieć problemów ze zdrowiem. Jednak bywają producenci, którzy źle wszywają metki, niezgodnie z właściwą technologią prania tkaniny. - Materiały się odbarwiają, sztywnieją. Jeśli się dobrze przyjrzeć metkom, to na niektórych z nich poprzekreślane są wszystkie symbole pralnicze, co jest równoznaczne ze stwierdzeniem, że kurtka jest jednokrotnego użytku. Tymczasem kupujący na pewno nie chciał takiej nabyć, tylko jednak trochę w niej pochodzić. Więc po praniu może czekać go niemiła niespodzianka. Ale to już funduje mu producent. - Również spora część guzików jest robiona tanim kosztem. Bywa że w praniu chemicznym rozpuszczają się zupełnie albo, co gorsza, wtapiają w materiał. Dlatego musimy być bardzo czujni. - Zawsze wszystko skrzętnie sprawdzamy. Ale pamiętam żakiet pewnej starszej pani: kieszenie puste, wszystko jak należy, a po praniu bęben pralki cały zasypany pieniążkami. Okazało się, że były zaszyte pod poszewką, a właścicielka o nich zapomniała.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama