\"Małpa” kradł dla synka (wideo)
W półświatku nazywali go \"Małpą”. Włamywał się do mieszkań otwierając balkonowe okna i drzwi. Wpadł w policyjną zasadzkę.
- 14.11.2007 18:43
30-letniego Pawła M. policjanci zatrzymali w poniedziałek, kiedy po włamaniu do mieszkania przy ul. Lawinowej w Lublinie przyszedł z łupami do pasera. Śledczy od dawna podejrzewali, że ma na swym koncie liczne włamania. Ale Paweł M. był sprytny - potrafił zgubić policyjny \"ogon” i nie dał się przyłapać na gorącym uczynku, choć miał już na koncie wyrok za włamania.
\"Małpa” zgłębiał tajniki złodziejskiego pracując przez kilka miesięcy w fabryce okien. Poznał ich budowę i skonstruował specjalny przyrząd, którym bez pozostawienia śladów pokonywał fabryczne zabezpieczenia.
Na małpie wyczyny po elewacjach pozwalały mu warunki fizyczne: 185 cm wzrostu i tylko 75 kg wagi. Miał buty, które ułatwiały wspinaczkę. Przyłapany na kradzieży przez domowników, co się zdarzyło kilka razy, potrafił skoczyć z balkonu na drugim piętrze.
Okradał przypadkowe mieszkania. Błyskawicznie wskakiwał na balkon i w kilka sekund otwierał okno. Nie zabierał się tylko za okna z drewnianymi ramami albo z zamkiem zamontowanym w klamce.
- Kradł przedmioty, które zmieściły mu się w kieszeniach i plecaku - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. - Z reguły były to pieniądze, biżuteria, aparaty fotograficzne, laptopy lub odtwarzacze cyfrowe.
Pomagał mu 20-letni Piotr W., którego zadaniem było obserwowanie miejsca przestępstwa.
Włamywacz tłumaczył śledczym, że niedawno urodził mu się syn. Kradł więc, by utrzymać rodzinę. Uważał, że jest bardzo sprytny i nikt nie jest w stanie go schwytać.
Paweł M. poszedł na współpracę z policją. Tylko tak może zasłużyć na łagodniejszą karę. Przez ostatnie dwa dni wskazywał mieszkania, które okradł. Tylko na LSM przyznał się do skoku na 52 mieszkania.
Policja podejrzewa, że \"Małpa” ma na koncie nawet 150 włamań. Funkcjonariusze odzyskali około 500 przedmiotów, które pochodzą z kradzieży. Ofiary włamań mogą je zobaczyć w KWP w Lublinie przy ul. Narutowicza i sprawdzić, czy pochodzą z ich mieszkań. Już wczoraj pierwsze osoby rozpoznały swoją własność.
Powiązane galerie zdjęć:
Reklama
Komentarze