Pobudźmy wyobraźnię dzieci
Rozmowa z Gabrielą Kownacką, ambasadorem programu
\"Szkoła bez przemocy”
- 16.11.2007 18:36
- Zachwyciłam się programem fundacji TP, jednym z jego elementów jest \"Szkoła bez przemocy”. Jestem od lat utożsamiana z obrazem matki z serialu \"Rodzina zastępcza”, a to może pomóc w propagowaniu tego programu. Na początku serial dotykał głównie problemu rodzin zastępczych, im też postanowiłam pomagać. Dziś uważam, że z \"Rodziną zastępczą” wiąże się również \"Szkoła bez przemocy”.
- Dzieci, które chorowały na raka i przeszły ciężką kurację w szpitalu, po powrocie do szkoły są traktowane jakby nosiły w sobie chorobę, którą można się zarazić. Dlatego wprowadziłam ten problem do \"Szkoły bez przemocy”. Grupa dzieci chorych na nowotwór napisała książeczkę \"ABC - mieliśmy raka”. Wydamy ją i będziemy rozdawać w szkołach. Brak przemocy jest też tolerancją.
- Najważniejsze jest wypełnienie dzieciom czasu. Świat jest naprawdę interesujący. Trzeba pokazać młodemu człowiekowi, jakie możliwości on ze sobą niesie. Choćby lepienie pierogów. A jeżeli dziewczynce czy chłopcu nie wyjdą pierogi, należy ich zająć czymś innym. Pokażmy dzieciom, w co się mogą bawić, jak rozwijać zainteresowania.
- Sztuka jest drogą, która może w młodym człowieku obudzić chęć rozwijania samego siebie. Wszystkie przedmioty, szczególnie humanistyczne, powinny oprócz przekazywania wiedzy, pobudzać wyobraźnię. Słowo pisane można przełożyć na inny rodzaj sztuki, jak choćby malarstwo.
- Tak uważam, ponieważ ten program nie opiera się na sztandarowych hasłach, ale konkretnych działaniach. To jest w nim najpiękniejsze.
Reklama

Komentarze