Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Miecz albo życie

Dwóch młodych ludzi napadło w środku nocy na studenta, który paradował po ulicy z repliką rycerskiego miecza.
Mężczyzna pożyczył miecz od kolegi na imprezę pasowania nowych studentów. Uroczystość skończyła się w środę po pierwszej w nocy. Młody mężczyzna postanowił nie czekać do rana i od razu odnieść broń właścicielowi. - Gdy szedł ulicą Obrońców Pokoju nagle podeszło do niego dwóch młodych mężczyzn. Zażądali miecza - mówi Magdalena Jędrejek z lubelskiej policji. - Gdy odmówił, jeden popchnął go, a drugi groził, że go zabije. Wtedy zastraszony student oddał broń. Po kilku minutach zauważył nadjeżdżający radiowóz. Opowiedział policjantom o napadzie. Funkcjonariusze namierzyli rabusiów w pobliżu cmentarza. - Na widok policji odrzucili od siebie jakiś przedmiot - dodaje Jędrejek. - Zostali zatrzymani. Replika miecza znalazła się za cmentarnym murem. Do policyjnej izby zatrzymań trafił Sebastian K. i Przemysław N. Odpowiedzą za rozbój. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama