Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Lekarze z rodowodem

Nazywają się Arrow, Navia, Abra i Anouk i pracują z chorymi dziećmi. Wczoraj odwiedziły Dziecięcy Szpital Kliniczny w Lublinie.
I nikomu nie przeszkadzało, że mają cztery łapy i ogon. - Jakie one fajne - cieszy się 12-letni Mateusz, pacjent oddziału DSK. - Też mam w domu psa. Dlatego ucieszyła mnie wizyta zwierzaków w szpitalu. Od razu zrobiło się weselej. - Odwiedzamy chorych w Łodzi, Bydgoszczy, Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu, Warszawie - wymienia Anna Malitka-Babik, koordynatorka programu. - Teraz chcemy zachęcić lublinian do takiej formy terapii. Te wybrane nie szczekają, łaszą się i cierpliwie znoszą ciągnięcie za ogon, uszy i nieustające prośby o podanie łapy. Żeby tak się zachowywały muszą przejść szkolenie, które rozpoczyna się, gdy psiaki mają cztery tygodnie. - Uczymy je jak funkcjonować w dużej grupie. Sprawdzamy jak reagują, gdy znajdą się w nietypowej sytuacji. Psy pracujące z chorymi nie mogą być agresywne i lękliwe - tłumaczy Maria Czerwińska, prezes fundacji Cze-ne-ka, która zapoczątkowała w Polsce dogoterapię. - Zazwyczaj są to labradory, ale także inne rasy jak np. alaskan malamuta. - Jedno ugryzienie podczas szkolenia dyskwalifikuje psa. Dlatego już w trakcie terapii, niebezpieczne sytuacje się nie zdarzają - zapewnia Katarzyna Głasek, która pracuje razem z psami. - Innej opieki wymaga ktoś w podeszłym wieku, a innej dzieci z zespołem Downa, czy z upośledzeniem kończyn - mówi Czerwińska. - Dla dziecka pies nie kojarzy się z terapią, a dzięki niemu może oswoić się z pobytem w szpitalu, czyli raczej niesympatycznym miejscu. Wyjątek to oddział chorób zakaźnych. - W Stanach Zjednoczonych psy miały kontakt z dziećmi, które były trzy dni po przeszczepie skóry po oparzeniach - tłumaczy prezes fundacji. - Prawdopodobieństwo zarażenia się od czworonoga jest minimalne. Prędzej zaszkodzić może dotknięcie parapetu, na którym gołąb zostawił po sobie ślady. - Wiemy, jak wielką radość sprawia dzieciom kontakt z psem. Dzięki takiej terapii mają lepsze nastawienie do świata. Psy w roli psychologów są bardzo przydatne - mówi dr Jolanta Taczała, ordynator oddziału rehabilitacji dziecięcej z DSK w Lublinie. Osoby, które chciałyby zająć się dogoterapią lub dowiedzieć się o niej więcej, mogą przyjść dziś i jutro na Międzynarodowe Targi Lubelskie w Centrum Targowo-Wystawienniczym MTL na terenie parku Ludowego w Lublinie. Spotkają tam psy i członków fundacji Cze-ne-ka.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama