Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Krótszy jest lepszy

Na lubelskich taksówkarzy padł blady strach. Miasto obiegła informacja, że muszą wymienić tzw. koguty na dachach samochodów na krótsze.
Bo długie mogą mieć tylko takie służby, jak policja czy straż miejska. Sęk w tym, że informacja jest nieprawdziwa. - To plotka, która pojawia się w Lublinie regularnie co półtora roku - uspokaja Dariusz Pietruszewski z Wydziału Komunikacji w lubelskim Urzędzie Miasta. Wieść o obowiązkowej wymianie oznaczeń dotarła też do szefa korporacji Radio-Taxi \"Czwórki”. Ale na wszelki wypadek wysłał pisemne pytanie do magistratu. Odpowiedź była oczywista: Zmieniać nic nie trzeba. I zostało po staremu. Ale część korporacji i tak postanowiła zmienić \"koguty”. - Krótsze są po prostu lepsze - mówi Zbigniew Brzezicki, dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego w Lublinie. - Są bardziej opływowe, nie stawiają takiego oporu w trakcie jazdy. Powietrze, owiewając długie koguty, wywoływało huk. - Małe trzymają się na magnesie i można je zdjąć w kilka sekund. Duże trzeba odkręcać. A do tego drapią lakier - dodaje Marcin Supryn, kierowca MPT. (drs)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama