Reklama
Co się teraz dzieje z misiami?
Miś do misia, cukier do cukru, bluzka do bluzki - w magazynach trwa sortowanie rzeczy.
- 26.11.2007 18:34
W samym Lublinie udało się zgromadzić w niedzielę rekordową ilość darów. Jest ich prawie 85 ton.
- Wszystko jest: wózki, samochodziki, miśki, sanki, huśtawki, żywność - wylicza Jadwiga Wanarska-Miszczuk, wolontariuszka, która w akcję zaangażowana jest od samego początku.
Wczoraj wraz z kilkunastoma innymi wolontariuszami od godziny 9 rano pracowała w magazynach na Bursakach. To tu trafiły rzeczy zebrane w niedzielę w ponad sześćdziesięciu punktach w Lublinie.
- Teraz to już się daje tędy przejść - pokazuje koło południa pani Jadwiga. - Rano to nie wiedzieliśmy od czego zacząć.
Góry darów sięgają niemal sufitów kilku pomieszczeń. Teraz każdą reklamówkę, każde pudełko trzeba otworzyć i porozdzielać zawartość. Później sprawniej będzie trwało rozdawanie. Maskotki trafiają do pudeł, ubrania na ogromny stos, pudełka z butami jeszcze gdzie indziej. Osobno gry planszowe i puzzle, osobno samochodziki i lalki.
- To rekord, bo w ubiegłym roku w czasie zbiórki ulicznej zgromadziliśmy około 60 ton - mówi Ewa Dados z Radia Lublin, pomysłodawczyni akcji. - Widocznie taki prezent lublinianie postanowili zrobić na 15-lecie akcji!
To nie koniec akcji, bo rzeczy wciąż można przynosić do sztabów akcji. Ich wykaz jest na stornie internetowej www.pdpz.pl.
Niebawem zacznie się również wydawanie m.in. żywności, ubrań. Zajmą się tym organizacje charytatywne, które będą przekazywały paczki swoim podopiecznym. Osoby w ciężkiej sytuacji materialnej, które nie są podopiecznymi np. opieki społecznej, mogą kontaktować się z biurem akcji, tel. 0 800 600 650, (081) 536 42 60, (0 81) 536 42 71.
Reklama
Komentarze