Reklama
CBŚ w fabryce amfetaminy
W willi byłego kandydata PiS do bialskiej Rady Miasta funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego zamknęli cztery linie do wytwarzania amfetaminy.
- 27.11.2007 11:42
Fabryczka działała od prawie czterech miesięcy. Dziś sąd aresztował na trzy miesiące czterech producentów narkotyków.
Piątkowy szturm dolnośląskich policjantów CBŚ na posesję przy ul. Mieszczańskiej zaskoczył mieszkańców tej bardzo cichej, peryferyjnej części miasta. – Cały teren został oświetlono racami. Myśleliśmy, że ktoś się świetnie bawi. A to była akcja policjantów, którzy na gorącym uczynku zatrzymali producentów „amfy” – opowiada pan Marek, mieszkający niedaleko „fabryczki”. – W sobotę mundurowi wywozili stamtąd jakieś beczki.
Nadkomisarz Zbigniew Urbański z Komendy Głównej Policji poinformował nas, że antyterrorystów z Wrocławia doprowadził do Białej Podlaskiej trop, który odkryli podczas działań operacyjnych przeciwko handlarzom narkotyków z Dolnego Śląska.
– Potem dyskretnie obserwowali podejrzanych i gromadzili informacje o ich działalności – mówi Urbański. – W odpowiednim momencie wkroczyli do bialskiej willi i zatrzymali przestępców, kiedy ci zajmowali się produkcją amfetaminy.
Na poddaszu policjanci znaleźli m.in. 22 litry płynnej amfetaminy, z której można było wyprodukować 20 kg tego narkotyku.
Za kratki trafił właściciel willi, 47-letni Artur S. Oficjalnie przedsiębiorca, który podczas ostatnich wyborów samorządowych był kandydatem PiS do Rady Miasta. Nosi pseudonim „Słowik”, nie był karany. Wraz z nim wpadli też 47-letni Sławomir T., bialski fryzjer, karany za rozboje oraz dwaj złodzieje samochodów z woj. mazowieckiego: 27-letni Marcin S. i 36-letni Roman P. Obaj z więzienną przeszłością.
CBŚ szacuje, że aresztowani wyprodukowali amfetaminę wartą co najmniej 300 tys. zł. Grozi im za to kara od trzech lat więzienia do dożywocia.
Reklama













Komentarze