Reklama
Grozili nam drugim Katyniem
Rozmowa z Robertem Makensonem, internowanym w wojskowym obozie w Czerwonym Borze
- 26.11.2007 18:59
- Złe przeczucia mieliśmy już w pociągu, a pewność na miejscu po kilku dniach. Żadnych ćwiczeń, zamiast tego przesłuchania i inwigilacja. Żołnierze straszyli nas, że na pobliskim poligonie stacjonują radzieckie wojska i zrobią nam tu drugi Katyń.
- Na pewno było 6, być może więcej obozów. Liczba internowanych mogła sięgnąć 5 tys. Ponieważ z Lubelszczyzny powołano ogromną grupę ok. 500 osób postanowiliśmy właśnie w Lublinie zorganizować I Zjazd Weteranów Obozów Wojskowych 1982-1983. Chcemy, żeby zgłaszali się ludzie, którzy mają za sobą taki obóz. Dzięki nim będziemy mogli określić skalę zjawiska i bardziej dokładnie je opisać.
- To biała plama w polskiej historii. Choćby dlatego że wojsko zostało przymuszone do niechlubnych, politycznych działań. Każde nasze pytanie w tej sprawie do Ministerstwa Obrony Narodowej zbywane jest milczeniem albo powoływaniem się na tajemnicę wojskową. Dlatego musimy sobie sami radzić.
- Mamy grupę ok. 30 osób z Lubelszczyzny, 20 z Rzeszowa
i 40 z Krakowa.
Zjazd odbędzie się 8 grudnia w siedzibie NSZZ „Solidarność” w Lublinie przy ul. Królewskiej 3. Internowani w specjalnych obozach wojskowych mogą zgłaszać się do komitetu organizacyjnego: Robert Makenson 603 663 076, Jacek Firkowski tel. 081 532 08 11, Marcin Dąbrowski tel. 081 53 63 424.
Reklama
Komentarze