Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

To będzie spektakl dwojga aktorów

Rozmowa z posłem Tadeuszem Sławeckim (PSL) z Radzynia Podlaskiego, od piątku członkiem sejmowej komisji śledczej, badającej okoliczności śmierci Barbary Blidy
- Nie mam takich zapędów. Chcę znać prawdę w sprawie Barbary Blidy. Jest wiele pytań, na które trzeba odpowiedzieć. Nie obejdzie się bez zaproszenia przed komisję byłego premiera. Wnioski z przesłuchań mogą być ostrzeżeniem dla polityków: zastanówcie się, zanim użyjecie służb przeciwko komukolwiek. - Traktuję swoją rolę jako kolejne doświadczenie. Choć nie jestem prawnikiem, już wcześniej byłem członkiem nadzwyczajnej komisji do spraw lustracji. A w komisjach śledczych dobrze sprawdzały się też osoby, które nie miały doświadczenia prokuratorskiego, choćby poseł Gruszka. - Z adwokatem trudno rywalizować. Sytuacja będzie jednak złożona. Zapowiada się spektakl dwojga głównych aktorów: Beaty Kempy (PiS) i Ryszarda Kalisza. Mam jednak poczucie, że przy podejmowaniu przez komisję decyzji mój głos też będzie bardzo ważny.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama