Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dworek czeka lifting

Zrujnowany zabytek ma być odbudowany, a obok powstanie sala konferencyjna, restauracja, hotel i basen.
To plany właściciela nieruchomości. Tyle, że nie podobają się konserwatorowi zabytków. Z zabytku niewiele zostało. Przy odbudowie będzie można ocalić najwyżej część ścian zewnętrznych. Ścianki działowe są w rozsypce, po więźbie dachowej nie ma już śladu. Nie brak za to śladów po libacjach urządzanych tu przez amatorów tanich trunków. Tak dziś wygląda XIX- wieczny dworek u zbiegu al. Kraśnickiej i ul. Roztocze. Nieco lepiej prezentuje się otaczający go kompleks parkowy. Właściciel wyciął samosiejki, usunął część chorych drzew i wywiózł śmiecie. Plany odbudowy są już gotowe. Obok narożnika miałyby stanąć dwa budynki: w jednym znalazłaby się restauracja, w drugim sala konferencyjna na 400 osób. Tuż za dworkiem stanie budynek basenu i spa, a na skraju parku hotel na 150 pokoi. Zaś sam dworek byłby recepcją dla całego kompleksu. Te pomysły musi jeszcze zaakceptować konserwator zabytków. Ale pozytywnej opinii wciąż nie ma. - Nowe obiekty zbytnio dominowałyby nad zabytkiem - stwierdza Halina Landecka, wojewódzki konserwator zabytków. Na planach widać wyraźnie, że dworek będzie tylko małym dodatkiem do nowej, dużej architektury. - Dlatego zleciliśmy zewnętrznemu ekspertowi wykonanie analizy, która określi dopuszczalną intensywność zabudowy - mówi Dariusz Kopciowski z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Ekspertyza powinna być gotowa wiosną. I choć dokumenty będą krążyły między biurkami jeszcze przez wiele miesięcy, to i tak widać spore przyspieszenie w pracach. - Właściciel dostał od nas zgodę na ogrodzenie parku - informuje Kopciowski. Nie będzie to zwykła siatka ogrodzeniowa, ale stylowy, kuty płot. Skończył się też trwający latami cichy spór o dojazd do budynku. Teraz pod dworek można podjechać, klucząc po osiedlu. Właściciel chciał, by wzdłuż al. Kraśnickiej poprowadzić równoległą drogę serwisową. Miejscy urzędnicy nie byli temu przychylni. Ale w końcu dali się przekonać. - Taka droga powstanie. Właściciel nieruchomości będzie uczestniczył finansowo w jej budowie - zapowiada Mirosław Kalinowski z Urzędu Miasta. Dworek wraz z folwarkiem pochodzi z XIX wieku. Wchodził w skład Dóbr Konopnica. Później cały folwark kupiła rodzina Węglińskich. To im zawdzięcza swoją nazwę cała dzielnica. Po wojnie gospodarze zostali wywłaszczeni przez państwo. A w dworku powstały mieszkania komunalne. Ich lokatorzy znacznie przyczynili się do zrujnowania zabytku. W latach 60. ubiegłego wieku folwark rozparcelowano. Część zajęło osiedle domków jednorodzinnych, na części powstał kościół. W latach 90. budynek został podpalony.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama