Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Jestem jak spowiednik

Rozmowa dnia - Janina Kempska, właścicielka kiosku przy ul. Niepodległości w Świdniku
- Uwielbiam tę pracę. Lubię kontakt z ludźmi, lubię z nimi rozmawiać. - W tym kiosku od 1,5 roku, wcześniej sprzedawałam na Kołłątaja. - A skąd! Niech pan zobaczy, ile kiosków stoi pustych. Na nich trudno się dorobić kokosów. - Jasne, że tak. Przychodzą, kupują i rozmawiamy. Jedna pani przychodzi na zakupy i pogaduszki co najmniej dwa razy w tygodniu. Mówi, że jak się wygada, to lepiej się czuje. - Gazety, papierosy, w ferie dzieciaki wykupują gazety komputerowe z darmowymi gierkami. Sprzedaję też srebrną biżuterię. Mało który kiosk to ma. - Żalą, a ja czuje się jak spowiednik. Raz nawet dostałam czekoladę za to, że byłam uprzejma. A i kiosk jest czasem jako punkt kontaktowy. Czasami ktoś dla kogoś zostawi przesyłkę albo klucz.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama