Reklama
To byli nasi koledzy
Rozmowa z Janem Rajchelem, komendantem Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie
- Paweł Buczkowski
- 24.01.2008 18:55
- Tak. Na tę konferencję przyjechali oficerowie sił powietrznych z całej Polski. Spotkania odbywają się co roku i są na nich podsumowywane sprawy związane z bezpieczeństwem lotów. To jakaś ironia losu, że akurat po takim spotkaniu doszło do tak strasznej tragedii.
- To w większości nasi absolwenci. Poza tym, wszyscy dobrze się znaliśmy. Oni byli naszymi kolegami i przyjaciółmi. Dlatego z naszej strony chcielibyśmy złożyć wyrazy współczucia wszystkim rodzinom ofiar.
- Przede wszystkim o lataniu. To było służbowe spotkanie i raczej nie mieliśmy czasu na prywatne rozmowy. Po konferencji wsiadłem w samochód i wróciłem
do Dęblina.
- Wielokrotnie. Nie można było narzekać na jakiekolwiek niedogodności. Te samoloty często przylatywały także do Dęblina. Były przeznaczone
do przewozu żołnierzy i sprzętu. Latały m.in. do Afganistanu i Iraku. I nigdy do tej pory nie było w tych maszynach żadnych niepokojących usterek. Były po prostu niezawodne.
Data dodania:
24.01.2008 18:55
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama

Komentarze