Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Motor kontra Raków. Efekt nowej miotły czy ciąg dalszy kryzysu?

Nie ma czasu rozmyślać o bardzo bolesnej porażce z Legią. Już w piątek o godz. 18 Motor Lublin zmierzy się z Rakowem Częstochowa, niespodziewanie ostatnim zespołem w tabeli.
Motor kontra Raków. Efekt nowej miotły czy ciąg dalszy kryzysu?

Autor: DW

W przeciągu ośmiu dni żółto-biało-niebiescy aż trzykrotnie wystąpili przed własną publicznością. Najpierw przegrali z Piastem Gliwice 0:2 (liga), potem w wielkim stylu ograli Legię 3:0 (puchar), a na koniec domowego maratonu, w dramatycznych okolicznościach przegrali z „Wojskowymi” 2:3 (liga).

Po tym ostatnim spotkaniu sytuacja w tabeli zrobiła się trudna. Kibice bali się, że Motor znowu wyląduje w strefie spadkowej. Na razie utrzymał się jednak na powierzchni. Z dorobkiem pięciu punktów zajmuje miejsce tuż nad kreską. Trzecia od końca Wisła Płock też ma na koncie pięć „oczek”, ale gorszy bilans bramkowy.

Dzisiaj ekipa z Lublina zmierzy się z niespodziewanym outsiderem rozgrywek. Z jednej strony, z kim nie wywalczyć kompletu punktów, jak nie z czerwoną latarnią? Z drugiej, każda passa kiedyś się kończy i na to będą liczyli w piątkowy wieczór gospodarze. Raków znalazł się jednak w głębokim dołku.

To w końcu jedyny zespół w PKO BP Ekstraklasie, który w tym sezonie nie zdobył jeszcze nawet punktu. Ostatnio „Medaliki” miały naprawdę trudnych rywali. Przegrały po kolei z: Górnikiem Zabrze (1:2), Jagiellonią (2:5) oraz Lechem (0:1). Wcześniej nie uciułały jednak nawet punktu w meczach z: Wisłą Płock (1:2), Śląskiem Wrocław (1:2) i Cracovią (1:2). W efekcie klub z Częstochowy z kompletem sześciu porażek okupuje ostatnią lokatę w tabeli.

Nowy trener i nowy zawodnik

Mimo to działacze nie zdecydowali się na wielkie transfery w ostatnich dniach letniego okienka. Defensywę wzmocnił jedynie Nils Zatterstrom, który został wypożyczony do polskiego klubu z Sheffield United. Raków ma również opcję wykupu 21-latka ze Szwecji. W poprzednich rozgrywkach defensor zaliczył trzy występy w barwach Genoi. W obecnych nie pojawił się na boisku w żadnym spotkaniu.

Trzeba też dodać, że niespodziewanie Michael Ameyaw zamienił Częstochowę na Kielce i wylądował w Koronie.

Tematem numer jeden były jednak nie transfery, a zmiana trenera. Nie ma  w Rakowie Goncalo Feio, a jest Tomasz Kaczmarek, do niedawna opiekun Radomiaka. „Medaliki” zdecydowały się wpłacić klauzulę odstępnego i wykupić szkoleniowca. W czwartek nowy trener spotkał się z dziennikarzami i odpowiedział, dlaczego zdecydował się przyjąć ofertę klubu spod „Jasnej Góry”.

– Decyzja była dla mnie bardzo logiczna, bo chciałem pracować w tym środowisku. Znamy się z właścicielem, rozmawiamy od lat. Wiedziałem, jakie są ambicje i jaki poziom profesjonalizmu w Rakowie. Jestem wdzięczny, że klub mi pomógł – mówił Tomasz Kaczmarek.

I dodał, jak ma wyglądać jego zespół.

– Raków musi się opierać na wysokim poziomie intensywności i fizyczności, na tym, z czego słynął. To także fazy przejściowe. Raków był zawsze nie tylko dobrze zorganizowanym zespołem, ciężko się z nimi grało i było z nimi niesamowicie trudno wygrać. To uciekło, trzeba do odbudować. Jest jednak w tej szatni dużo jakości i dużo osobowości, wierzę, że to nie jest coś, czego nie uda nam się wypracować – wyjaśnia nowy opiekun ekipy z Częstochowy.

Odrobić punkty stracone z Legią

A jak do meczu podchodzą „Motorowcy”?

– W tygodniu skoncentrowaliśmy się na sobie. Chcemy pielęgnować to, co wygląda w naszej grze dobrze. Przytrafiły nam się jednak także momenty, które wymagają poprawy. Skupiliśmy się w stu procentach na sobie. Większe i mniejsze informacje na temat przeciwnika posiadamy i postaramy się je wykorzystać – zapewnia z kolei Mariusz Misiura.

I dodaje, że jego piłkarzom na pewno nie zabraknie motywacji.

– Nowy trener zawsze może wnieść do drużyny nową energię. Na pewno będzie kontynuował część pomysłów, które były już wdrażane w życie. Coś małego postara się jednak przemycić. Nie zaprzątamy sobie jednak głowy tym, co zaprezentuje rywal. Chcemy wyjść na boisko mocno zmotywowani, żeby te punkty, które uciekły z Legią odrobić na wyjeździe – dodaje szkoleniowiec drużyny z Lublina.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama