Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Litewski zielony i pusty

Rozmowa z Grażyną Jakimińską kierownikiem Muzeum Historii Miasta Lublina
- Nazwy użył w1839 roku Seweryn Sierpiński pisząc \"plac Litewski na Karkowskim Przedmieściu”. Samo miejsce jest stare jak Lublin. Miasto było w murach ale za murami miało miejskie ogrody, pastwiska i place. Pusty teren przy trakcie na Kraków musiał był atrakcyjny, bo w 1569 roku swój obóz rozłożyła tu szlachta litewska, która zjechała na sejm do Lublina. - W czasach Księstwa Warszawskiego powstał chodnik biegnący od kościoła kapucynów czyli początku placu Litewskiego, aż po dzisiejszy kościół akademicki przy KUL. Za czasów Królestwa Polskiego zburzono stojący tu kościół bonifratrów i przyległy szpital. Plac wyrównano i nazwano placem musztry. Generał namiestnik Józef Zajączek, zalecił by do opustoszałych wówczas magnackich pałaców (dziś siedziba UMCS - przyp. red.) sąsiadujących z placem przenieść ówczesne władze czyli Komisję Województwa Lubelskiego. Plac podzielono wówczas na część porośniętą włoskimi topolami, akacjami, różami i na otwarty plac dla wojska. To generał chciał by to miejsce stało się reprezentacyjne i piękne. Było tak do chwili gdy w 1874 roku wzniesiono sobór. - Oprócz dwóch wypadków - kościół i sobór - plac był pusty i zielony. Był miejscem spacerów i wypoczynku, bo stało tu dużo ławek, choć układ alejek i zieleńców z czasem się zmieniał. Zawsze był miejscem reprezentacyjnym i nigdy nie pełnił roli targowiska.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama