Poślizg z powodu wiaduktu
Już o ponad pół roku opóźniło się oddanie do użytku obwodnicy zachodniej Międzyrzeca Podlaskiego.
- 18.02.2008 17:09
Przeprowadzona jesienią próba wytrzymałości jednego z wiaduktów wypadła źle. Eksperci stwierdzili, że to wskutek błędu obliczeniowego lubelskiej firmy projektowej.
Co się dzieje z wiaduktem stanowiącym część obwodnicy? Podczas badań wytrzymałości nastąpiło większe ugięcie przęsła, aniżeli zakładają normy.
Wicedyrektor Zbigniew Szepietowski z lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zapowiadał możliwość oddania naprawionej budowli w grudniu 2007 r.
Przyszły jednak mrozy i nie można było prowadzić prac przy konstrukcji. Drogowcy ciągle czekają na ocieplenie, bo tylko wówczas będą mogli poprawić pechowy wiadukt.
- Ludzi bulwersuje widok zakończonej budowy obwodnicy, która nie może być użytkowana -denerwują się i kierowcy, i miejscowi. - Stało się to przedmiotem kpin przybyszy, którzy jadąc z Lublina do Białegostoku nie mogą ominąć miasta. Przecież poszło na tę drogę tyle pieniędzy!
Także Artur Grzyb, międzyrzecki burmistrz, przyznaje, że mieszkańcy miasta stale dopytują się o ostateczny termin oddania inwestycji do użytku. - Z informacji uzyskanych od GDDKiA wynika, że obwodnica ma być oddana do 31 marca - wyjaśnia burmistrz.
Słowa burmistrza potwierdza dyr. Zbigniew Szepietowski. - Jeśli w lutym będą odpowiednie warunki atmosferyczne, przystąpimy do prac związanych ze wzmocnieniem konstrukcji wiaduktu. Będziemy wzmacniać ją specjalnymi żywicami. Jeżeli kolejne badania techniczne pozwolą nam na podjęcie decyzji o eksploatacji obiektu, to pod koniec marca lub w kwietniu otworzymy całą obwodnicę - zapewnia Szepietowski.
Dodatkowo firma projektowa zapłaci za wzmocnienie wiaduktu około 200 tys. zł.
Reklama













Komentarze