Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

6-letni Zbysio podpalacz

6-letni Zbysio z miejsowości Suleje podpalił dwie stodoły. Ogień przeszedł także na dom... policjanta. Chłopiec przyznał się, że bawił się zapałkami.
W poniedziałek po południu spłonęły dwie drewniane stodoły kryte strzechą. Ogień strawił też znajdujące się w budynkach zgrabiarki, siewniki, słomę i drewno. Straty Ewy P. wyniosły aż 50 tys. zł. Pech chce, że czerwony kur zagroził też stojącemu w bliskiej odległości domowi policjanta. Płomienie osmaliły ściany i nieco stopiły styropian ocieplający budynek. Pięć zastępów strażackich uratowało mienie warte 40 tys. zł. Strażacy wstępnie stwierdzili, że pożar powstał wskutek zaproszenia ognia. Asp. Dariusz Zdanikowski, oficer prasowy łukwoskiej KPP, poinformował nas, że policja szybko ustaliła sprawcę. Okazał się nim sześcioletni Zbysio, syn właścicielki budynków. Chłopczyka jednak nie było w domu. Natychmiast rozpoczęto jego poszukiwania. Okazało się, że dziecko ze strachu uciekło do pobliskiego lasu, gdzie ukrywało się z obawy przed karą. Zbysio przyznał się, że bawił się zapałkami, które wziął z domu. Powiedział, że podpalił nimi worek, który leżał obok stodoły. Gdy zauważył pożar, uciekł w stronę lasu. Obecnie łukowscy policjanci będą wyjaśniać, czy rodzice sprawowali opiekę i nadzór nad sześciolatkiem i gdzie byli w chwili całego zajścia. Na pewno materiały trafią do sądu rodzinnego - stwierdza Zdanikowski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama