Reklama
Ruch należy do sąsiadów
Rozmowa z Waldemarem Madejem, dyrektorem Lubelskiego Zarządu Przejść Granicznych
- Jacek Barczyński
- 07.04.2008 20:27
- Jeśli chodzi o Dorohusk to od ponad tygodnia Ukraińcy przyjmowali na jednej zmianie po około 200 TIR-ów, a więc znacznie mniej niż dotychczas. Nic dziwnego, że kolejka znowu się wydłużyła.
- Wojewoda rozmawiała już na ten temat z przewodniczącym obwodu wołyńskiego. Na bieżąco z ukraińskimi służbami kontaktuje się też szef Izby Celnej w Białej Podlaskiej. Ukraińcy deklarują chęć współpracy, ale też zasłaniają się przeciągającą się modernizacją przejść granicznych właśnie w Dorohusku i Hrebennem, brakiem pieniędzy i niedoborami kadrowymi.
- Ukraińska część przejścia w Dorohusku pod względem przepustowości i funkcjonalności jeszcze nie przystaje do naszego. Sąsiedzi muszą uporać się z jego rozbudową. To jedyny sposób na ograniczenie, jeśli nie zlikwidowanie wąskiego gardła.
- Budowa nowego to przedsięwzięcie obliczone na 10-15 lat. Problem to nie tyle postawienie budynków i szlabanów, co wybudowanie dróg, po których będą mogły jeździć wielkie ciężarówki. Dlatego uważam, że we współpracy z sąsiadami należy skoncentrować się na doskonaleniu już istniejących.
Data dodania:
07.04.2008 20:27
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze