Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Oskarżony lekarz wietrzy spisek (wideo)

- Zarzuty spreparowali ludzie pułkownika BOR - bronił się dzisiaj w sądzie Seweryn S., lekarz oskarżony o wzięcie łapówek od blisko 40 pacjentów.
Proces doktora ze szpitala przy ul. Jaczewskiego w Lublinie ruszył przed Sądem Rejonowym w Lublinie. Jego adwokat chciał, żeby toczył się za drzwiami zamkniętymi ze względu na interes świadków. A ci twierdzą, że doktor podczas leczenia brał bądź żądał od nich łapówek. - Będzie mowa o przebytych przez nich chorobach, zabiegach, procedurach medycznych - argumentował prawnik. Sąd zdecydował, że proces będzie jawny. Prokurator odczytał długą listę zarzutów. Liczy ona aż 45 pozycji. Każdy z 39 zarzutów dotyczy wzięcia przez Seweryna S. łapówki, najczęściej od 200 zł do 500 zł. Prokuratura udowadnia też, że lekarz od kolejnych pięciu pacjentów chciał pieniędzy, ale spotkał się z odmową. Doktor oskarżony jest też o korzystanie z pirackiego programowania w swym komputerze.

Doktor_PAL
ZaÅ?adowane przez: dziennikwschodni24
- Nie przyznaje się - powiedział w sądzie krótko Seweryn S. Potem potwierdził to, co wcześniej wyjaśniał na przesłuchaniu w prokuraturze. Opowiadał tam, że poznał pułkownika Biura Ochrony Rządu. Oficer miał mu obiecać załatwienie pracy dla syna. Nie wywiązał się z tego. Seweryn N. dowiedział się, że pułkownik oszukał też inne osoby. Poszedł na niego na skargę do szefa obrony cywilnej kraju. - Pułkownik zadzwonił i obiecał, że mnie załatwi - mówił Seweryn S. w prokuraturze. - Zarzuty, które mi postawiono, są spreparowane przez jego ludzi. Doktor podważał też wiarygodność pacjentów. - Niektórzy chorzy z przewlekłą niewydolnością nerek, mają zaburzenia mózgowe i nie zawsze się kontrolują - stwierdził lekarz. 9 maja, na następnej rozprawie, sąd przesłucha pierwszych świadków, pacjentów Seweryna S. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama