Bez znieczulenia
Bunt anestezjologów w szpitalu przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Lekarze nie chcą wejść na sale operacyjne, ponieważ warunki, w jakich muszą pracować zagrażają ich zdrowiu. – Żądamy przywrócenia bezpiecznych warunków pracy – postuluje dr Mariusz Jankowski, szef szpitalnych anestezjologów. – Z trzynastu sal operacyjnych tylko dwie są bezpieczne. W pozostałych stężenie gazów anestetycznych przekroczyło normy. Długotrwałe przebywanie w takim środowisku powoduje choroby tarczycy, nowotwory.
13.06.2006 22:41