Pacjent: Lekarze uznali, że jestem pijany, a nie byłem. Później odwieźli mnie do psychiatryka
Pacjent stracił przytomność w izbie przyjęć szpitala w Kraśniku. Kiedy zareagował gwałtownie na uderzenia w twarz, został "zapakowany w kaftan bezpieczeństwa i odwieziony do szpitala psychiatrycznego w Lublinie. Ale to dopiero początek jego kłopotów.
24.02.2014 09:15