Odbiłem się od dna
- Najtrudniej mówić o sobie. Miałem wtedy 23 lata, dziś mam 49... Henryk Paraszczuk podjeżdża wózkiem do stoliczka, na którym jeszcze zieleni się wielkanocny stroik. Z tyłu, korytarzem Domu Pomocy Społecznej im. Matki Teresy z Kalkuty w Lublinie, przej
15.05.2003 16:49