Z historii z dreszczykiem zrobiła się parodia. Kierowca nikogo nie zabił, ale skończył w areszcie
W tej historii jest jeden zwrot akcji, który sporo namieszał. Początkowo wyglądało to na bardzo poważną sprawę - kierowca zadzwonił na policję, że potrącił rowerzystę. Zakończenie nie jest jednak tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać
11.04.2022 14:22