Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pan Jan rysuje miasto

Najpierw narysowałem wszystkie ulice Szczebrzeszyna, teraz chciałbym to samo zrobić w Lublinie - mówi 82-letni Jan Jurczykowski. Zaczął od najbliższej okolicy, gdzie mieszka.
Jan Jurczykowski był marynarzem i myśliwym. Przez 50 lat pracował jako tokarz w fabryce w Szczebrzeszynie. Teraz ma 82 lata i jest na emeryturze. Postanowił pożytecznie spędzać wolny czas. Mimo swojego wieku jest bardzo żywotnym człowiekiem i zamierza narysować kronikę Lublina. - Kiedy przeszedłem na emeryturę, miałem za dużo wolnego czasu. Chciałem coś z nim zrobić. Cały czas człowiek wcześniej pracował, a teraz można kręćka dostać. A że lubię malować i rysować, zacząłem rysować i opisywać tak moje rodzinne miasto. Najpierw narysowałem wszystkie ulice w Szczebrzeszynie. Przeprowadziłem się we wrześniu ubiegłego roku do Lublina i postanowiłem, że to samo zrobię tutaj - mówi Jan Jurczykowski. Pan Jan przyszedł do naszej redakcji. W teczce przyniósł kilkanaście prac. Różne techniki. Od rysunków wykonanych ołówkiem, po fotografie. - Teraz robię zdjęcia w okolicy gdzie mieszkam. Składam je w kolaże i drukuję na dużym formacie. Na tych zdjęciach domalowuję różne elementy. Drzewa, budynki. Mam już kilka takich obrazów. Swój blok, sklep, w którym robię codziennie zakupy, przychodnię zdrowia, gdzie chodzę do lekarza - wylicza. - Chciałbym narysować wszystkie ulice w Lublinie. Pewnie zajmie mi to kilka lat, ale zacząć warto. Lublin to piękne miasto, niestety, nie wszędzie. Dlatego poprawiając zdjęcia, malując, postaram się upiększyć je, jak tylko umiem. W Szczebrzeszynie rysował ulice przez dwa lata. - Narysowałem je wszystkie, zrobiłem mapki. Dodatkowo każdą z ulic opisałem. Kto mieszka w konkretnej kamienicy. Jak przez lata zmieniał się wygląd miasta - mówi. - Niestety, moja praca nie spotkała się z odzewem władz miasta. Nie interesowało ich to, co robię. Może tutaj będzie inaczej. Pan Jan uważa, że umie widzieć miasto z góry. - Kiedy stoję na ulicy, wyobrażam sobie jak rozkładają się ulice w najbliższej okolicy. Dzięki temu umiem narysować mapkę, jakbym oglądał miasto z lotu ptaka - mówi.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama