Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Solaris o MPK: przetarg jest ustawiony!

Oczekiwania MPK wobec oferowanych w przetargu autobusów są tak ustalone, że faworyzują jednego wykonawcę - uznał producent autobusów solaris i złożył w MPK oficjalny protest.
Sprawa dotyczy ogłoszonego niedawno przez lubelską spółkę przetargu na zakup 20 krótkich i 10 przegubowych autobusów tej samej marki. Gra toczy się o wielkie pieniądze - w grę wchodzą kwoty przekraczające 30 mln złotych. A wszystko rozbija się o wymogi techniczne, które MPK stawia dostawcom. Można je podzielić na dwie grupy: pierwsza decyduje o tym, czy autobus w ogóle może być dopuszczony do przetargu. Druga mówi o tym, które parametry i rozwiązania techniczne będą oceniane lepiej, a które gorzej. I właśnie do tej drugiej grupy zastrzeżenia ma solaris. Szefowie podpoznańskiej fabryki solarisa twierdzą, że lubelski przewoźnik zbyt precyzyjnie określił jaki silnik będzie oceniać najlepiej i jaki powinien być rozkład siedzeń w autobusach. Solaris twierdzi, że zapisy mówiące o urządzeniu wnętrza \"w sposób nieuprawniony faworyzują jednego z wykonawców”. Najostrzejszy zarzut Solaris stawia w sprawie wymagań dotyczących silnika autobusu. Tu autorzy protestu wprost mówią, że MPK faworyzuje mercedesa. - \"Spośród dostępnych na rynku autobusów miejskich tylko ten oferuje taki silnik, co jest wiedzą powszechnie znaną i nie budzącą wątpliwości” - czytamy w piśmie do MPK. - To absolutna nieprawda. Takie silniki ma też MAN i scania - zaprzecza Czesław Rydecki, prezes MPK Lublin. Choć przyznaje, że scanię dyskwalifikuje, że w jej przegubowcach ostatnie drzwi mają tylko jedno skrzydło, na co przetarg nie pozwala. - Potrzebujemy autobusu z mocnym silnikiem, bo Lublin ma górki i dołki, stąd takie zapisy. Podejrzewam, że to odwet solarisa za to, że chcemy uruchomić montownię trolejbusów, które będą dla niego konkurencyjne - dodaje. Już teraz wiadomo, że spór - bez względu na to, kto ma rację - opóźni dostawę nowych autobusów dla Lublina. Termin otwarcia ofert przetargowych zostanie przesunięty. A po rozstrzygnięciu przetargu niezadowolony oferent może się odwoływać do sądu. MPK zakładało, że pierwsza partia 20 autobusów dotrze do Lublina wiosną, zaś jesienią dołączy do nich 10 przegubowców.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama