Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dziennikarz z bulwarówki złapał złodzieja

Złodziej myślał, że jest bezkarny. W centrum Lublina postanowił ograbić starszą kobietę. Ale na jego drodze stanęli przechodnie i schwytali przestępcę.
W czwartek po południu starsze małżeństwo spod Lublina wypłaciło pieniądze z banku przy Krakowskim Przedmieściu. Byli obserwowani przez 34-letniego Tomasza H. Złodziej zobaczył, że kobieta schowała do torebki większą kwotę. Małżonkowie spokojnie przeszli na ul. 3 Maja. Weszli na przejście dla pieszych. - Nagle do kobiety podbiegł mężczyzna i wyrwał jej torebkę - mówi Anna Smarzak z lubelskiej policji. - Złodziej zaczął uciekać w kierunku ul. I Armii Wojska Polskiego. Małżonkowie nie mieli szans na udany pościg za o wiele młodszym mężczyzną. Ale ich wołanie o pomoc przyniosło skutek. Uciekiniera zobaczył Mariusz Mucha, lubelski korespondent \"Super Expressu”. Rzucił się za złodziejem w pogoń. Bandyta przewrócił się na ul. Ogrodowej. Wciąż trzymał w ręku skradzioną torebkę. Tam dopadł go dziennikarz. Przycisnął złodzieja do chodnika. W obezwładnianiu opryszka pomógł mu też inny przechodzień. - Wyrywał się - mówi Mariusz Mucha. - Potem bardzo prosił, żeby go puścić wolno. Twierdził, że ma atak astmy. Patrol policji pojawił się już po dwóch minutach. Funkcjonariusze zabrali złodzieja do komisariatu. Okazało się, że 34-letni Tomasz H. jest poszukiwany. Skradziona torebka wróciła do właścicieli. Było w niej pięć tysięcy złotych. Małżonkowie wypłacili oszczędności, które chcieli przeznaczyć na remont domu.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama