Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ze Starego Miasta znika ostatni antykwariat

W Piwnicach pod Fortuną powstanie multimedialne muzeum historii Lublina. - ogłosili miejscy urzędnicy. - Wiosną z podziemi wyprowadzi się antykwariat i bierzemy się za remont - zapowiadają.
Oficjalnej informacji nie dostałem. O wszystkim dowiaduję się z mediów. Swoją drogą dziwi mnie, że wypowiadają się na ten temat urzędnicy a ja dzierżawię lokal od Teatru NN. W samym Teatrze, też nic nie wiedzą o planach Ratusza. Jestem przerażony. Trochę to nie po kolei. Poza tym taka przeprowadzka to dwa miesiące pracy. To nie sklep z butami. Przenoszę się co trzy lata. Na początku była kamienica przy Rynku 6. Potem lokal przy ul. Grodzkiej 1. Wreszcie Piwnica pod Fortuną. Myślałem, że tu, wśród zabytkowych fresków będzie dobre miejsce na taką działalność. Przez tyle lat nikt się piwnicą nie interesował. Były tu zakłady usługowe, restauracja, później podziemia stały puste. Nagle okazuje się, że są komuś potrzebne. Tak, chcieliśmy urządzić salę dla czytelników. Mogliby napić się kawy i herbaty, na spokojnie przejrzeć książki, podyskutować o historii tych piwnic. Odbyło się tu kilka udanych imprez kulturalnych. Planowałem też stworzenie komputerowego archiwum. Chyba nic z tego. Z moich rozmów z odwiedzającymi starówkę wynika jednak, że ta dzielnica potrzebuje podobnych miejsc. Pytają o sklepy ze starociami, małe galerie. Same puby i restauracje nie ożywią Starego Miasta. No pewnie. Teraz tu nie ma życia. Podobnie, jak na Krakowskim Przedmieściu. Centrum miasta powoli zamienia się w peryferia. Ludzie przenoszą się gdzie indziej. Przykładem może być otwarcie Plazy. Życie przeniosło się z deptaka i starówki na ul Lipową. Nic dziwnego, bo prócz restauracji na Starym Mieście jest niewiele. Brakuje sklepików, nie ma grajków, malarzy, mimów, dorożek. W innych miastach tego nie brakuje i na starówkach jest tłok. No i to odium złej dzielnicy... Trudno powiedzieć, ale nie da się tych zabytkowych fresków pokazywać tłumom turystów. To delikatne malowidła, wrażliwe na zmiany wilgotności powietrza. Poza tym, jeśli czytam, że urzędnicy chcą tu odtwarzać atmosferę i zapachy średniowiecznego miasta to życzę powodzenia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama