Zgłosił napad, teraz musi się tłumaczyć
Mieszkaniec Świnoujścia wraz z kompanem zrabowali telefon mężczyźnie z Mielca. Policjanci odzyskali aparat, ale go nie oddali. Okazało się, że telefon został skradziony w Rzeszowie w 2005 roku.
- 01.02.2009 14:35
Mielczanin został napadnięty w sobotę, gdy przechodził ulicą Biernackiego. Podeszło do niego dwóch mężczyzn. Zabrali mu telefon warty 250 zł. Wygrażali, że go pobiją. Mężczyzna oddał komórkę i zawiadomił policję.
- Funkcjonariusze rozpoczęli penetrację pobliskich ulic - mówi Anna Smarzak, z lubelskiej policji. - Na jednej z nich zauważyli sprawców. Zatrzymali 33-letniego mieszkańca Świnoujścia Krzysztofa B. oraz 25-letniego Maciej R. z Lublina.
Mężczyźni mieli skradziony telefon przy sobie. Potem okazało się, że aparat… od trzech lat widnieje w rejestrach jako kradziony.
- Kradzież aparatu zgłoszono w Rzeszowie w 2005 roku - dodaje Smarzak. - Policjanci ustalają w jaki sposób mieszkaniec Mielca wszedł w jego posiadanie.
er
Data dodania:
01.02.2009 14:35
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze