Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Czy dyplomatom wszystko wolno?

Nasz Internauta przyłapał dyplomatę, którego auto mimo zakazu zaparkowane było na środku chodnika przy centrum handlowym Lublin Plaza.
Przez kilkadziesiąt minut poruszanie przechodniom utrudniało nieprawidłowo zaparkowane audi na dyplomatycznych tablicach rejestracyjnych. Najgorsze jest to, że nic nie robili sobie z tego strażnicy miejscy. Żadne krążące w okolicy patrole Straży Miejskiej nie reagowały - pisze na platformę MoDo nasz Internauta. Ale rzecznika straży nie wierzy w relację naszego Internauty. - Około 15:25 strażnicy interweniowali niedaleko Plazy, ale na postoju dla taksówek. Auta z oznaczeniami dyplomatycznymi nie widzieli - twierdzi Ryszarda Bańka, rzeczniczka lubelskiej Straży Miejskiej. Jak by się zachowali funkcjonariusze gdyby stał tam \"zwykły” samochód. Czy potraktowaliby tę sprawę równie pobłażliwie? Czy może według nich w naszym mieście są równi i równiejsi? - kontynuuje Internauta. - Samochód na tablicach dyplomatycznych nie należy do pojazdów uprzywilejowanych, dlatego gdyby tylko tam stał, strażnicy wypisaliby mu mandat. Raczej nie mogli go przeoczyć, tym bardziej że w tym czasie byli pod samym centrum handlowym - mówi Ryszarda Bańka. Czyżby pod Plazą stało audi-widmo? (łm)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama