Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Zatrudniła córkę, teraz będzie się tłumaczyć

Szefowa lubelskiego okręgu ZNP będzie musiała tłumaczyć się przełożonym. Prezes wezwał Celinę Stasiak na poniedziałek. Po spotkaniu jej córka prawdopodobnie straci pracę w związku.
O sprawie napisaliśmy w ub. tygodniu. Zarząd Główny ZNP zorganizował w maju ub. roku szkolenie dla związkowych księgowych z obsługi nowego elektronicznego programu. Szefowa lubelskiego oddziału wysłała dotychczasową księgową i… swoją córkę. - Skończyła ekonomię, więc pomyślałam, że jak przejdzie takie szkolenie, to potem, w razie potrzeby, nam pomoże - tłumaczyła na naszych łamach Celina Stasiak. W październiku program trzeba było wdrażać. - Wtedy nasza księgowa powiedziała, że nie będzie na nim pracowała. Zatrudniłam więc na półetacie córkę - przyznaje Stasiak. - Dla mnie to nie jest nepotyzm, że ktoś chce pomóc. Innego zdania są nasi Czytelnicy, nauczyciele i specjaliści. - To nepotyzm w czystej postaci - uważa dyrektorka jednego z lubelskich liceów. - Na to stanowisko powinien zostać ogłoszony konkurs. Wtedy wszystko by było \"czyste” - mówi Grażyna Czubek z Fundacji im. Batorego, która m.in. walczy z nepotyzmem i korupcją. Po naszej publikacji sprawą zajął się Zarząd Główny ZNP. - Pani prezes znalazła się w bardzo specyficznej sytuacji - zaznacza Sławomir Broniarz, prezes związku. - Musiała znaleźć kogoś, kto będzie potrafił korzystać z trudnego programu księgującego. Miała jednocześnie, narzucone przeze mnie, krótkie terminy. Znalazła taką osobę najbliżej siebie. - Normy prawne nie odnoszą się do tego typu przypadków. Ale jest też to coś poza prawem: normy zwyczajowe. Takie bliskie relacje i jednocześnie podległość służbowa utrudniają funkcjonowanie - dodaje Broniarz. - W poniedziałek będę chciał rozmawiać o tym wszystkim z panią prezes. Postaramy się znaleźć złoty środek. W tej sytuacji będzie to zapewne poszukanie innego rozwiązania osobowego. • Czy to znaczy, że córka pani Stasiak straci pracę w ZNP? - Poczekajmy do poniedziałku. - Ja również z decyzją w sprawie córki poczekam do spotkania z prezesem - powiedziała nam wczoraj Celina Stasiak.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama