Reklama
Mimo interwencji policji bar sałatkowy nie wpuścił sanepidu
Sanepid chciał skontrolować zakład produkcji sałatek i surówek przy ulicy Leśnej w Lublinie. Inspektorzy odwiedzili punkt o godzinie 3 w nocy. Była to kontrola po interwencji konsumenta.
- (tom)
- 06.02.2009 12:50
- Niestety pracownicy nie wpuścili inspektorów do środka - mówi Barbara Sawa-Wojtanowicz, kierownik sekcji żywienia i żywności lubelskiego sanepidu. - Tłumaczyli się tym, że ich pracodawca zamyka ich na noc, i że nie mogą otworzyć drzwi od wewnątrz.
Inspektorzy wezwali policję. Po około godzinie zjawił się właściciel i jakby nigdy nic chciał, aby kontrola się rozpoczęła.
- Było już za późno - dodaje Sawa-Wojtanowicz. - Za niedopuszczenie do kontroli grozi grzywna. Skierowaliśmy już wniosek o ukaranie do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.
Data dodania:
06.02.2009 12:50
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze