Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Polityczna miotła w lubelskiej telewizji

Tomasz Rakowski stracił fotel dyrektora lubelskiego oddziału TVP. Nowym dyrektorem jest od dziś Dariusz Sienkiewicz, kandydat Samoobrony na prezydenta Lublina z 2006 r.
Zastępcą ds. programowych - w miejsce Tadeusza Doroszuka - został Paweł Chromcewicz, do niedawna szef działu internetowego Radia Lublin. Takie decyzje na wczorajszym posiedzeniu podjął dwuosobowy zarząd TVP kontrolowany przez Ligę Polskich Rodzin i Samoobronę. Ostatnio zarząd czyści ośrodki z dyrektorów z nadania Prawa i Sprawiedliwości, a do takich zalicza się Rakowski. Sienkiewicz do wczoraj był członkiem Rady Programowej TVP Lublin. Stanowisko to zawdzięczał zasiadającemu w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji Tomaszowi Borysiukowi, synowi byłego posła Samoobrony, Bolesława Borysiuka. W ostatnich wyborach do Sejmu bez powodzenia startował z listy Partii Andrzeja Leppera. Pytany o to, czy jego wybór na szefa TVP Lublin nie był wyborem politycznym odpowiada: - Trudno mi to oceniać. Po ostatnich wyborach odszedłem z partii i nie należę do żadnej - mówi Dariusz Sienkiewicz. Nowy dyrektor nie ma telewizyjnego doświadczenia. - Ale przez dwa lata prowadziłem miesięcznik \"Lubelska Przedsiębiorczość”, a teraz współpracuję z redakcjami \"Wiara i Życie” i \"Wiara i Kultura” Wydawnictwa Akcji Katolickiej przy Archidiecezji Lubelskiej, gdzie odpowiadam za sprawy techniczne - wyjaśnia. - Chciałbym, żeby telewizja była dobra - deklaruje Paweł Chromcewicz, zastępca dyrektora. Szczegółów nie zdradza. - Dobry jest program \"Zdarzenia” i chcę go pochwalić. Co jest złe? Wolę chwalić - odpowiada. Wcześniej był m.in. redaktorem naczelnym \"Dziennika Wschodniego” i \"Kuriera Lubelskiego”. - O zmianach dowiaduję się od pana. Trudno mi je komentować - mówi Tomasz Rakowski, który według naszych informacji dostał propozycję objęcia fotela zastępcy dyrektora u boku Sienkiewicza, ale odmówił. - Były takie sondażowe pytania, odpowiedziałem, że nie wchodzi to w grę - przyznaje. Nowy dyrektor będzie miał ciężkie zadanie. Dogadać się z załogą. Wcześniej niemal wszyscy pracownicy i współpracownicy TVP podpisali się pod listem w obronie Rakowskiego. Wczorajsze decyzje zarządu musi jeszcze zatwierdzić rada nadzorcza spółki, która zbierze się 17 lutego.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama