Na pl. Zamkowym będzie toaleta
Jeszcze w tym roku będziemy mogli skorzystać z nowej toalety publicznej, która powstanie na placu Zamkowym w Lublinie. To, jak ma wyglądać szalet, dowiemy się wczesną wiosną.
- 17.02.2009 21:01
Problem tylko z pozoru jest błahy. Kto nie wierzy, niech spróbuje na Starym Mieście ulżyć pęcherzowi w miejscu innym, niż brama. - Serce boli, jak się patrzy na te obsikane bramy - wzdycha pani Ewa, mieszkanka jednej ze staromiejskich kamienic. - Czasem mijam na podwórku kogoś, kto załatwia swoją potrzebę. Jest mi wstyd zwrócić uwagę, ale też nie wiem, gdzie ja bym poszła w jego sytuacji - dodaje.
Długo wyczekiwany szalet powstanie w przejściu pod wiaduktem prowadzącym od Bramy Grodzkiej do Zamku. Z jednej strony nasypu znajdowałoby się wejście do toalety damskiej, natomiast mężczyźni musieliby wchodzić z drugiej strony nasypu. Magistrat szuka już architektów, którzy przygotują wstępną koncepcję budowy toalety.
- Chcemy mieć projekt gotowy wczesną wiosną - zapowiada Tomasz Radzikowski, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miasta.
Dokument nie będzie zbyt kosztowny, dlatego magistrat może odstąpić od długotrwałej procedury przetargowej. W tym przypadku wystarczy tylko poprosić kilka firm o złożenie swoich ofert i wybrać tę najlepszą.
Magistrat będzie musiał jeszcze uzgodnić wszystkie szczegóły z konserwatorem zabytków. - Z dotychczas przeprowadzonych rozmów wiadomo, że konserwator wyraża wstępną zgodę na budowę szaletu we wskazanym miejscu - zapewnia Elżbieta Kołodziej-Wnuk w odpowiedzi na pytanie jednego z radnych.
Dopiero z taką, uzgodnioną przez konserwatora, koncepcją w garści Ratusz będzie mógł wydać pozwolenie na budowę. Żeby przyspieszyć prace miasto zrezygnuje z osobnych przetargów na projekt toalety i jej budowę. W efekcie, ta sama firma, która sporządzi niezbędne plany, zabierze się też za prace budowlane.
Na Starym Mieście jest tylko jedna dostępna dla wszystkich toaleta. Mieści się w Trybunale Koronnym, ale mało kto o niej wie, bo przed budynkiem brak jest jakichkolwiek oznaczeń.
- Zawiesimy odpowiednie informacje po wcześniejszym uzgodnieniu z konserwatorem zabytków - obiecuje Radzikowski. W poszukiwaniu toalety można też próbować szczęścia w pubach i restauracjach, licząc na przychylność kelnerek. Ale takie chodzenie po prośbie jest dla wielu osób krępujące, co najlepiej widać, zaglądając do zaułku za Bramą Krakowską. To najbardziej obsikane miejsce Starego Miasta.
Reklama
Komentarze