Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Eksperci wypowiedzą się nt. aquaparku

Jak duży będzie aquapark, ilu przyciągnie klientów, jaki będzie jego koszt i jak skonstruować z prywatnym inwestorem spółkę celową, która go zbuduje. Odpowiedzi na te pytania mają przygotować prezydentowi niezależni eksperci.
Teren pod aquapark już jest - to działki przy Koncertowej 4-8. Miasto chciało je sprzedać firmie, która zechce urządzić tam aquapark. Ale ziemi nikt nie kupił. Ratusz sam jej nie zabuduje, bo go na to nie stać. W to, że nowy przetarg na sprzedaż ziemi wyłoni chętnych, nie wierzy już nikt, więc prezydent myśli teraz nad wejściem w tzw. spółkę celową z prywatną firmą. Wcześniej jednak miasto chce znać kompleksową koncepcję całego przedsięwzięcia. - Zleciliśmy już opracowanie dotyczące funkcji obiektu, formuły prawnej, metod finansowania, przyszłych dochodów i udziału w potencjalnej spłacie kredytu - wylicza Andrzej Wojewódzki, dyrektor Wydziału Gospodarowania Mieniem w Urzędzie Miasta. - Chcemy rozeznać rynek i sprawdzić, czy są inwestorzy i czego by oczekiwali od miasta - mówi Adam Wasilewski, prezydent Lublina. Analizy na zlecenie miasta przygotuje zewnętrzna firma. - I jest to firma, która wykonywała opracowania na potrzeby innych parków wodnych. Ma na to dwa miesiące - dodaje prezydent. Nieoficjalnie wiadomo, że magistrat będzie chciał doprowadzić do takiej sytuacji, w której nie będzie musiał wykładać gotówki na budowę, a jego udziałem byłyby grunty. Ważne będzie też odpowiednie skonstruowanie spłaty kredytów i ustalenie tego, jak wspólnicy dzieliliby się spłatą kredytu, gdyby spółka celowa nie mogła się sama z tym uporać. Magistrat rozmawia też z firmami, które mogłyby wejść w spółkę z Ratuszem. Rozmowy toczą się m.in. ze spółką, która prowadzi aquapark we Wrocławiu. Najprawdopodobniej miasto zechce rozłożyć budowę obiektu na raty. - Wtedy byłby on rozbudowywany o kolejne funkcje - wyjaśnia Wasilewski.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama