Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dyrektorzy TVP Lublin zostali odwołani ze stanowisk

Dyrektorzy TVP Lublin dostali w piątek wypowiedzenia i zakaz wypowiadania się dla prasy. Zwolnił ich p.o. prezes Piotr Farfał, ale nie wiadomo, czy jego decyzja jest ważna. Zwłaszcza że rada nadzorcza TVP zawiesiła go w obowiązkach.
Dariusz Sienkiewicz, dyrektor lubelskiego ośrodka Telewizji Polskiej oraz jego zastępca Paweł Chromcewicz wczoraj po południu dostali faksem podpisaną przez Farfała informację o zdjęciu ich ze stanowisk. A niedługo później drugi faks - z trzymiesięcznym wypowiedzeniem i zwolnieniem z obowiązku świadczenia pracy. Tymczasem, zgodnie z przepisami, ostateczny głos w sprawie mianowania i odwoływania dyrektorów ośrodków regionalnych TVP należy do rady nadzorczej spółki. - Nie dostaliśmy takiego wniosku - twierdzi Piotr Wawrzeński, członek rady. - Być może pan Farfał będzie chciał teraz wykonywać jakieś gwałtowne ruchy, ale takie decyzje musi zatwierdzić rada, której kadencja kończy się o północy. Poza tym rada zawiesiła pana Farfała - mówił nam wczoraj Wawrzeński. Farfał nie uznaje tej decyzji, bo, jego zdaniem, rada nie miała wczoraj prawa obradować. Dlaczego tak uważa? Chodzi o różne interpretacje zawiłości prawnych. Otóż kadencję rady kończy zamknięcie Walnego Zgromadzenia dotyczącego przyznania absolutorium władzom spółki. W praktyce jednoosobowym walnym jest minister skarbu. A ten wczoraj nie udzielił absolutorium ani radzie nadzorczej, ani zarządowi i zamknął Walne Zgromadzenie. Według Farfała rada jest rozwiązana od tego właśnie momentu. Jednak, zdaniem rady, dzieje się tak dopiero z końcem dnia, w którym walne zostało zamknięte. Rada resztę dnia spędziła pracowicie, zawiesiła Farfała i odwiesiła zawieszonych pół roku temu członków zarządu Marcina Bochenka i Sławomira Siwka, mianując tego ostatniego p.o. prezesem. To, kto ostatecznie powinien rządzić w publicznej telewizji rozstrzygnie Sąd Rejestrowy, do którego lada dzień powinny trafić uchwały rady nadzorczej. - Zaczęło się w końcu układać, a teraz wszystko zacznie się od nowa. Tu już nikt nie wie, na czym stoi - mówi jeden z pracowników TVP Lublin. Telefon Sienkiewicza wczoraj był wyłączony. Komórki nie odbierał też rzecznik TVP, Daniel Jabłoński, którego chcieliśmy zapytać, kto teraz rządzi w lubelskiej telewizji.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama