Reklama
Pikieta pod konsulatem ukraińskim w Lublinie
Kilkunastu działaczy narodowych i mieszkańców Lublina chciało dzisiaj wręczyć konsulowi generalnemu Ukrainy petycję w sprawie upamiętnienia miejsc w których ukraińscy nacjonaliści mordowali Polaków. Ale nikt do nich nie wyszedł.
- Rafał Panas
- 10.07.2009 13:16
W sobotę mija 66 rocznica Krwawej Niedzieli na Wołyniu. Pikietujący zebrali się pod gmachem konsulatu przy ul. 3 Maja w Lublinie. Odmówili modlitwę, zapalili znicze, postawili tablicę z apelem do władz Ukrainy.
- Odpowiadamy na prośbę ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. Chcemy żeby władze Ukrainy zgodziły się na upamiętnienie ludobójstwa. Nie potępiamy Ukraińców tylko zbrodnicze organizacja takie jak OUN i UPA - mówi Joanna Gątnicka, której męża rodzina pochodzi z kresów.
Uczestnicy pikiety chcieli wręczyć petycję konsulowi. Jednak konsulat był zamknięty. Nikt do nich nie wyszedł.
- Próbowaliśmy dodzwonić się do konsula, ale nikt nie odbierał telefonu. Petycję wyślemy pocztą - mówią.
W 1943 roku ukraińscy nacjonaliści zabili 50 - 60 tys. Polaków (tak uzgodnili historycy, uczestnicy pikiety mówili o 120 - 150 tys. ofiar). W akcji odwetowej zginęło 20 tys. Ukraińców.
Data dodania:
10.07.2009 13:16
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze