Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Sople na zamojskich dachach jak lodowa galeria sztuki

Zima jest piękna. Tak wyglądał dziś jeden z parterowych domów przy ul. Wojska Polskiego w Zamościu. Przed domem wyrósł tam prawdziwy \"płot” z potężnych dachowych sopli. Niektóre z nich mają prawie dwa metry długości. Sięgały z dachu niemal do ziemi.
– Jest mroźnie, zimno, nieprzyjemne, ale takie cuda poprawiają humor – mówiła kobieta stojąca na jednym z pobliskich przystanków MZK. – Te sople urosły w ogródku, w terenie ogrodzonym siatką i nikomu na głowę nie spadną. Powstała lodowa galeria. Wanda Sędłak, przewodnicząca zamojskiego osiedla Powiatowa i miejscowa radna nie jest jednak miłośniczką dachowych sopli. – Ludzie starają się je usuwać z domów – tłumaczy. – Zwisają jednak czasem w miejscach niedostępnych. Gdyby taki lodowy szpikulec spadł komuś na głowę, mogłoby dojść do tragedii. Dlatego trzeba uważać i patrzeć co mamy nad głowami.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama